menu

Felieton: z ławy obrońcy i kibica (43)

kołobrzeg, miastokolobrzeg.pl, Felieton: z ławy obrońcy i kibica, opowieści wigilijne, edward stepieńMorsowanie w Bajkale i nie tylko… W lokalnych mediach ukazało się kilka informacji o wyprawie kołobrzeskich morsów nad Bajkał. Mam kilka refleksji...



Trzynastoosobowa grupa morsów z klubów w Kołobrzegu i Darłowa przyjechała nad Bajkał, aby zażywać kąpieli w przeręblach tego pięknego jeziora. Kąpaliśmy się też w Angarze, jedynej rzece wypływającej z Bajkału. Moi koledzy zamieścili artykuły w „Głosie Koszalińskim”, „Gazecie Kołobrzeskiej” opisującej wiele aspektów naszej wyprawy. Chciałbym poruszyć cztery sprawy, które dotychczas zostały pominięte.

1. W drodze z Listwianki do Irkucka zatrzymaliśmy się w lesie niedaleko przed celem w pobliżu wsi Piwowaricha. Kierowca wskazał ręką kierunek i przez kilka kilometrów szliśmy błotnistą drogą przez las, aż dotarliśmy do miejsca określonego jako „Memoriał”. Zobaczyliśmy polanę, na której znajdowało się kilka pomników oraz podłużne place ograniczone krawężniakami. Były to zbiorowe mogiły o długości około trzydziestu metrów i szerokości około pięciu metrów. Z napisów wynikało, że w masowych grobach o głębokości pięciu metrów ciała były układane warstwowo, a z góry przykrywały je 50 cm ziemi. W pobliżu miejscowości Piwowaricha jeszcze w XIX wieku zbudował dom polski  zesłaniec Józef Ogryzko. W latach dwudziestych XX wieku został on zajęty przez NKWD razem z dużym terenem. Od połowy 1937 roku do końca 1938 roku na terenie bazy NKWD w Piwowaricha rozstrzelano co najmniej 15 tysięcy  ludzi. Zostali pogrzebani w zbiorowych mogiłach. W 1989 roku na falach pierestrojki rosyjski „Memoriał” rozpoczął prace wykopaliskowe i odnaleziono w masowych grobach około czterech tysięcy osób. Prace przerwano i do dnia dzisiejszego ich nie wznowiono. Śledztwo prowadziła ta sama NKWD, która dokonywała masowych mordów. Nic dziwnego, że nie ustalono winnych, ani nawet nazwisk ofiar „Wielkiego Terroru”. Zaledwie kilka setek rozstrzelanych jest znanych z nazwiska i imienia oraz daty zbrodni. Nazwiska te pojawiają się na kilku pomnikach, a wiele z nich jest polskich. Ocenia się, że na cmentarzysku w Piwowaricha jest pogrzebanych około tysiąca Polaków. Nie ma jednak polskiego pomnika. Dlaczego? Chyba dlatego, że Rzeczpospolita nie dba o swoich obywateli i ofiarach poległych w operacji antypolskiej NKWD w latach 1937-1938. W sumie na terenie Rosji, Ukrainy I Białorusi jest około 150 miejsc masowych straceń Polaków i nigdzie nie ma pomników. Zamiast tego pięć lat temu pan prezydent zamierzał uroczyście odsłonić pomnik nagrobny żołnierzy bolszewickich w Ossowie. Wracając do Piwowarichy – wstrząsający jest napis na jednym z pomników „Za szto?” (za co?). Myślę, że można zadać dwa pytania. Za co tysiące ludzi zginęło? Bo byli Polakami lub cokolwiek mieli. Za co komuniści spod znaku sierpa i młota dokonali masowych morderstw o ewidentnym charakterze ludobójstwa? Bo taka jest istota komunizmu.

Ze zbrodnią ludobójstwa mamy do czynienia między innymi wówczas, gdy przedmiotem represji jest określony naród. Bolszewicy postanowili zgładzić wszystkich Polaków zamieszkujących w 1937 roku terytorium ZSRS. Była to tzw. operacja antypolska. Jej formalny początek to rozkaz operacyjny Ludowego Komisarza Spraw Wewnętrznych ZSRS, a równocześnie Generalnego Komisarza Bezpieczeństwa Państwowego N.I. Jeżowa numer 00485. Poniżej zacytuję fragmenty tego rozkazu:

„ROZKAZUJĘ
1. Od 20 sierpnia 1937 r. rozpocząć szeroką operację, prowadzącą do pełnej likwidacji terenowych jednostek POW i - przede wszystkim -jej dywersyjno-szpiegowskich i powstańczych kadr w przemyśle, trans¬porcie, sowchozach i kołchozach.
Cała operacja powinna być zakończona w terminie 3 miesięcy, tzn. do 20 listopada 1937 r.

2. Aresztowaniu podlegają:
a) ujawnieni w toku śledztwa i dotychczas niewykryci aktywni członkowie POW, zgodnie z załączonym spisem,
b) wszyscy pozostający w ZSRS jeńcy wojenni z armii polskiej,
c) zbiedzy z Polski, niezależnie od czasu ich przejścia do ZSRS,
d) emigranci polityczni i osoby wydalone z Polski z powodu przekonań politycznych,
e) byli członkowie PPS i innych antysowieckich polskich partii politycznych,
f) najaktywniejsza część miejscowych elementów antysowieckich i nacjonalistycznych z polskich rejonów.

3. Operację aresztowań przeprowadzić w dwóch kolejnościach:
a) w pierwszej kolejności aresztowaniu podlegają wymienione wyżej kontyngenty pracujące w organach NKWD, w Armii Czerwonej, w fabry¬kach zbrojeniowych, w obronnych oddziałach wszystkich pozostałych fa¬bryk, w przedsiębiorstwach transportu kolejowego, wodnego i lotniczego, w gospodarce energetycznej wszystkich przedsiębiorstw przemysłowych, w gazowniach i rafineriach naftowych,
b) w drugiej kolejności aresztowaniu podlegają wszyscy pozostali, pracujący w przedsiębiorstwach przemysłowych bez znaczenia dla obronno¬ści, w sowchozach, kołchozach i instytutach. (…)

4. Wszyscy aresztowani, zależnie od stopnia ujawnionej winy wykazanego w toku śledztwa, dzieleni są na dwie kategorie:
pierwsza kategoria, podlegająca rozstrzelaniu, do której należą szpiegowskie, dywersyjne, szkodnicze i powstańcze kadry polskiego wywiadu,
druga kategoria, do której należą mniej aktywni z nich, podlegająca karze zamknięcia w więzieniach i łagrach z wyrokami od 5 do 10 lat. (…)
Przydziału do - odpowiednio - pierwszej lub drugiej kategorii dokonują, na podstawie rozpatrzonych agenturalnych i śledczych materiałów, Komisarz Ludowy Spraw Wewnętrznych republiki i naczelnik UNKWD okręgu lub kraju wraz z odpowiednim prokuratorem: republiki, kraju lub okręgu.

Wykazy - po podpisaniu ich przez Komisarza Ludowego Spraw Wewnętrznych republiki, naczelników UNKWD okręgu lub kraju i prokuratora właściwego dla republiki, okręgu, kraju - kieruje się do NKWD ZSRS.
Po zatwierdzeniu wykazów w NKWD ZSRS i przez prokuratora Związku, wyrok podlega natychmiastowemu wykonaniu; to znaczy: oskarżeni zaliczeni do pierwszej kategorii podlegają rozstrzelani, zaliczeniu do drugiej kategorii – wysyłani do więzień i łagrów, zgodnie z nakazem NKWD ZSRS.”
Represji podawani byli głównie mężczyźni polskiej narodowości. Za kryterium polskości przyjmowano: 1. katolickie wyznanie, 2. urodzenie na terytorium polski według granic sprzed pierwszego rozbioru, 3. posiadanie polskiego nazwiska. Stalin powiedział, że „kto raz był Polakiem zawsze będzie Polakiem”. Główne siedliska Polaków to tereny Ukrainy i Białorusi i tam zginęło ich najwięcej. Niedaleko od Irkucka znajduje się polska wieś Wierszyna założona w 1910 roku w wyniku reformy rolnej premiera Stołpina. Ocenia się, że z tej wsi w masowych grobach w Piwowaricha jest 29 osób.
W mniejszym stopniu prześladowane były kobiety, ale i nimi zajęła się władza sowiecka w charakterystyczny dla siebie sposób.:
„11. Kolegium Specjalne rozpatruje sprawy żon i dzieci od 15 roku życia skazanych zdrajców ojczyzny, które są niebezpieczne społecznie i zdolne do antysowieckiej działalności.
12. Żony zdrajców ojczyzny zostają skazane, w zależności od tego, jak bardzo są społecznie niebezpieczne, na minimum 5-8 lat obozu.
13. Niebezpieczne społecznie dzieci skazanych, w zależności od wieku, stopnia niebezpieczeństwa i możliwości poprawy, zostają uwięzione w obozach albo koloniach pracy NKWD lub w domach dziecka o specjalnym reżimie prowadzonych przez Ludowe Komisariaty Oświaty republik.”

Łącznie przez półtora roku rozstrzelano bez jakiegokolwiek sądu około 200.000 polskich mężczyzn. Była to najliczniejsza grupa narodowościowa, ale represje dotknęły również Niemców i Łotyszy. W ramach „Wielkiego Terroru” likwidowano również tzw. kułaków, tj. chłopów posiadających ziemię. Znanych jest kilka nazwisk głównych sprawców. Można wymienić Władimira Cesarskiego i Aleksandra Minajew-Cykanowskiego – Żydów z Oddesy, którzy byli pierwowzorem Eichmanna. Obecnie miejsce masowych grobów w Piwowaricha jest zapuszczone i w złym stanie. Rosjanie planują zalać to betonem, bo ma być w tym miejscu lotnisko. Jeszcze kilka lat temu sprawa ludobójstwa Polaków była całkowicie nieznana. Obecnie w sprzedaży jest książka Tomasza Sommera, pt.: „Operacja Anty Polska NKWD 1937-1938”, z której pochodzą cytowane dokumenty. Powinniśmy o tym pisać i przypominać, aby wyrugować z naszej przestrzeni zbrodniczy symbol sierpa i młota.

1. Morsy z Kołobrzegu i Darłowa jeden dzień spędziły w Moskwie. Byliśmy na Placu Czerwonym obserwując przygotowania do uroczystości zaplanowanych na 9 maja. Większość polskich mediów z uporem maniaka twierdziła, że Rosjanie świętowali zakończenie II Wojny Światowej. Faktycznie świętowali oni zakończenie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, która zaczęła się 22 czerwca 1941 roku i trwała do 9 maja 1945 roku. W ten sposób Rosjanie wyrzucają ze swojej pamięci 17 września 1939 roku oraz zajęcie Litwy, Łotwy i Estonii i wojnę z Finlandią. Ostatnio 10 maja Putin powiedział, że pakt Ribbentrop-Mołotow był jak najbardziej uzasadniony i Polacy sami sobie są winni bo zajęli Zaolzie. Nastąpił więc powrót do typowo sowieckiej retoryki.

2. W czasie podróży spotkaliśmy wielu miejscowych Polaków, którzy słabo mówią po polsku, albo nie mówią w ogóle. Wielu z nich chciałoby przyjechać do Polski. Różne organizacje próbują naszych rodaków sprowadzać do macierzy, ale wszystko rozbija się o brak środków finansowych. Nasza bogata gmina Kołobrzeg nie zaoferowała sprowadzenia żadnej polskiej rodziny (mam nadzieję, że się mylę). W zamian za to, na mocy decyzji podejmowanych w Brukseli, przyjmiemy tylko w jednym roku co najmniej pięć tysięcy muzułmanów, którzy nigdy nie zintegrują się w naszej kulturze i będziemy dla nich obcy. Ta sprawa szczególnie mnie boli, bo znaczna część mojej rodziny mieszka w Lidzie i nie mają jakichkolwiek szans, aby przyjechać do Polski. Państwo Polskie bardziej dba o muzułmanów z Libii, niż o swoich rodaków tuż za naszą wschodnią granicą.

3. W czasie pobytu w Rosji w telewizji nadano czterogodzinny program z udziałem Putina, który odpowiadał na starannie wyselekcjonowane pytania. Gdy byliśmy nad Bajkałem głośna była sprawa pożaru stepu, w wyniku którego spłonęła cała miejscowość, kilkanaście osób poniosło śmierć, a setki było poparzonych. Do Putina zadzwoniła kobieta z tej miejscowości i płacząc opowiadała o nieszczęściu. Putin wziął notes i zapisując w nim stwierdził: „rodzina każdego zmarłego otrzyma milion rubli, osoba ciężko poparzona otrzyma 400.000 rubli, osoba z lekkimi obrażeniami otrzyma 200.000 rubli, wszystkie spalone domy zostaną odbudowane najpóźniej w ciągu sześciu miesięcy, co jeszcze dla was obywatelko mogę zrobić?” – zapytał Putin bez pomocy suflera. Oto dobry car, którego kocha lud. Inaczej zachował się kandydat na prezydenta, który na pytanie: „jak kupić mieszkanie zarabiając 2 tysiące?” odpowiada – „zmienić pracę i wziąć kredyt.” Inwalidce natomiast zaoferował kupno akumulatora. Każdy ma takiego cara na jakiego zasłużył.

Adwokat Edward Stępień
Zdjęcia: Wirginia Wiktorowicz-Stępień



www.edwardstepien.pl




 



O ustawie tzw. „uzdrowiskowej”.
Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.