Overcast Clouds

18°C

Kołobrzeg

6 października 2022    |    Imieniny: Mirella, Marek, Sergiusz
6 października 2022    
    Imieniny: Mirella, Marek, Sergiusz

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

IPN a teczki TW "Bolek"Z ławy obrońcy i kibica (83)

Kontrahenci zalegający z zapłatą to zmora drobnych i tych większych przedsiębiorców. Artykuł przeznaczony jest dla tych, którzy nie chcą być oszukani lub chcą przymusić opornych dłużników do zapłaty oczywistych należności. Najlepiej gdy zapłata następuje równocześnie z wydaniem towaru lub usługi, ale nie zawsze można tak postąpić.


 Bardzo często zapłata dokonywana jest na tzw. wydłużony termin płatności, a sprzedający udziela kredytu kupieckiego. Od 2003 roku wobec zatorów płatniczych wprowadzono ustawę o terminach płatności w transakcjach handlowych, która generalnie przewidziała 30 lub 60 dniowy termin płatności, a ponadto różne sankcje w przypadku jego przekroczenia. Tak na przykład w art. 10, który obowiązywał do 31.12.2019 r. zapisano, że wierzycielowi od dnia nabycia uprawnienia do odsetek, bez wezwanie przysługuje od dłużnika z tytułu rekompensaty za koszty odzyskania należności równowartość kwoty 40 Euro przeliczonych na złote według średniego kursu NBP z ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym świadczenie pieniężne stało się wymagane.

Do mojej kancelarii zgłosił się mikroprzedsiębiorca (zatrudniający poniżej 10 osób i obrotem poniżej 2 milionów Euro), nazwijmy go X, który otrzymał 10 nakazów zapłaty po owe 40 Euro przeliczone na walutę polską oraz koszty zastępstwa adwokackiego i koszty sądowe w każdej z 10 spraw, a więc razem ponad 4 tysiące złotych. Dla X była to znaczna kwota, gdyż musiałby pracować na to miesiąc bez żadnych dochodów. Na pierwszy rzut oka wszystkie 10 pozwów i wydane nakazy zapłaty wydawały się zasadne. X prowadził mały zakład usługowy, a do wykonywania zleceń niezbędne były różne elementy z metalu. Poszukując dostawcy X wszedł w kontakt z agentem, za którego pośrednictwem sprowadzał z południowej Polski te metalowe elementy. Nie zawarli żadnej umowy na piśmie, a X porozumiewał się z agentem składając zamówienia faksem, a także telefonicznie. Współpraca przebiegała bez żadnych zakłóceń. Raz na około 2 tygodnie X składał zamówienie o wartości ok. 5-7 tysięcy złotych, a po kilu dniach docierała przesyłka wraz z fakturą z terminem płatności 30 dni. X dzwonił do agenta, który reprezentował sprzedawcę i ustnie uzgadniano, że X zapłaci, gdy wykona usługę i otrzyma za nią wynagrodzenie, co miało nastąpić za około 60-70 dni. Agent przystawał na prolongatę i tak nastąpiło 10 kolejnych dostaw, a X płacił w ustnie uzgodnionych terminach. Sprzedawca milcząco akceptował poślizgi w płatności, gdyż za każdym razem otrzymywał cenę za sprzedane elementy i nigdy nie wystawiał not odsetkowych.

Każdy z 10 pozwów w postępowaniu upominawczym dotyczył jednej faktury. Autorem nie był sprzedawca, ale firma która kupiła 10 wierzytelności w postaci rekompensaty po 40 Euro za koszty odzyskania należności, czyli dokonano cesji. Sąd Gospodarczy wydał 10 nakazów zapłaty w postępowaniu upominawczym, uznając w oparciu o istniejące orzecznictwo Sadu Najwyższego, że rekompensata ma charakter ryczałtowy i przysługuje niezależnie od tego, czy koszty zostały poniesione (uchwała SN z dnia 11.12.2015 r. sygn. akt VIII CZ P 94/15). Prawo do ryczałtowej rekompensaty powstaje następnego dnia po upływie umownego terminu zapłaty i po nabyciu prawa do odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych. Rekompensata przysługuje nawet wtedy, gdy należność została zapłacona, ale po uzgodnionym terminie.

W zarzutach od nakazów zapłaty podniosłem dwie główne okoliczności wskazujące na niezasadność pozwów:
1.    data zapłaty uwidoczniona na fakturze nie jest wyrazem woli obu stron, ale została narzucona jednostronnie przez sprzedającego, a sama faktura jest jedynie dokumentem służącym do rozrachunków i nie może być traktowana jako umowa wiążąca strony
w zakresie terminu zapłaty. Ponadto faktury wystawiał pracownik, który nie był członkiem zarządu sprzedawcy i nie był uprawniony do zawierania umów, a strony ustalały termin zapłaty w drodze ustnych negocjacji, akceptowany przez obie strony, o czym świadczy fakt, że sprzedawca nigdy nie występował o odsetki.
2.    istotna była również okoliczność, że powód kupił od sprzedawcy jedynie wierzytelność do rekompensaty, a nie kupił prawa do odsetek. Artykuł 10 ustawy wyraźnie stanowi, że ten kto ma prawo do odsetek, ma również prawo do rekompensaty 40 Euro. Skoro powodowi nie przysługuje prawo do odsetek, to nie może domagać się rekompensaty 40 Euro.

Sąd Rejonowy podzielił moją argumentację i oddalił wszystkie 10 pozwów, a nadto obciążył w całości powoda kosztami. Sprawy te odbyły się pod koniec 2019 roku, a poczynając od 1.01.2020 r. ustawa została znowelizowana i nie można już przenieść w drodze cesji uprawnienia do dochodzenia zryczałtowanej rekompensaty. Rola rekompensaty uległa od nowego roku umocnieniu, gdyż 40 Euro przysługuje w przypadku należności do 5.000,00 zł, 70 Euro przy należnościach od 5.000,00 zł do 50.000,00 zł, a 100 Euro powyżej 50.000,00 zł. Jeżeli sprzedawca poniesie koszty ściągania należności wyższe, aniżeli ryczałtowe, to może się ich domagać o ile oczywiście je udowodni.

Nowelizacja ustawy nałożyła szczególne obowiązki wobec dużych przedsiębiorców, którzy zatrudniają powyżej 250 pracowników i mają roczny obrót powyżej 50 milionów Euro. Pod rygorem nieważności termin zapłaty nie może być dłuższy niż 60 dni od dnia otrzymania faktury, a jeżeli tej daty nie można ustalić – od dnia otrzymania towaru lub usługi. Gdy zapłata ma następować w częściach, terminy te stosują się do każdej części. Zasada ta obowiązuje, gdy duży przedsiębiorca ma płatności wobec średniego, małego lub mikroprzedsiębiorcy. Ustawa bierze więc w obronę mniejszych przed dużymi, którzy często wykorzystują swoją pozycje dominującą. Żeby nie było wątpliwości kto jest dużym przedsiębiorcą, dłużnik ma obowiązek złożyć drugiej stronie transakcji handlowej oświadczenie o posiadaniu statusu dużego przedsiębiorcy. Należy je złożyć w formie w jakiej zostaje zawarta transakcja handlowa, najpóźniej w momencie jej zawarcia, tj. najczęściej w umowie handlowej. Za niezłożenie oświadczenia grozi grzywna 5 tysięcy złotych.

Sztywne reguły obowiązują dłużników będących podmiotem publicznym, gdyż w ich przypadku termin zapłaty nie może być dłuższy niż 30 dni. Wyjątek przewidziano dla podmiotów publicznych, będących podmiotem leczniczym i w ich przypadku termin zapłaty może być ustalony do 60 dni. Bardziej skomplikowane zasady obowiązują, gdy żadna ze stron umowy nie jest dużym przedsiębiorcą, a oba podmioty należą do tej samej kategorii, tj. są średnie, małe lub mają status mikroprzedsiębiorstwa. Co do zasady w takich przypadkach termin zapłaty wynosi do 60 dni od dnia doręczenia dłużnikowi faktury lub rachunku, ale strony mogą w umowie określić dłuższy termin. Takie wydłużenie terminu nie może być rażąco nieuczciwe wobec wierzyciela. Co oznacza „rażąco nieuczciwe”? jest to zbyt skomplikowane, aby zrozumiale wyjaśnić w ramach krótkiego felietonu.

Istotna zmiana dotyczy odsetek ustawowych za opóźnienie w transakcjach handlowych. Do 31.12.2019 r. ich wysokość równa była stopie referencyjnej NBP i 8 punktów procentowych, co w praktyce oznaczało 9,5 % w stosunku rocznym. Poczynając od nowego roku odsetki w tej wysokości obowiązuje jedynie w transakcjach, których dłużnikiem jest podmiot publiczny będący równocześnie podmiotem leczniczym. Dla wszystkich innych odsetki ustawowe w transakcjach handlowych wzrosły do 11,5 % w stosunku rocznym (suma stopy referencyjnej NBP i 10 punktów procentowych).

Dotychczasowe przepisy dotyczące maksymalnych terminów płatności były przez duże podmioty obchodzone, gdyż np. duże sieci wymuszały na małych dostawcach terminy zapłaty nawet dwukrotnie przewyższające maksymalne, a mali przedsiębiorcy musieli się na takie bezprawie godzić, gdyż tracili rynek zbytu. Aby ukrócić te nadużycia wprowadzono dla dużych podmiotów i spółek z nimi powiązanych obowiązek sporządzania corocznych sprawozdań przy użyciu formularzy elektronicznych, w których należy podać w sposób szczegółowy wszystkie transakcje i w jakich terminach nastąpiła zapłata. Nowym rozwiązaniem jest administracyjna kontrola opóźniania się przez dłużników z regulowaniem należności. Prezes Urzędu Ochrony Konsumentów i Konkurencji uzyskał prawo do wszczęcia postępowania i wymierzania kary pieniężnej wyliczonej według wzoru, w którym uwzględnia się wartość świadczenia pieniężnego, ilość dni zwłoki po upływie terminu maksymalnego i wartość odsetek na dzień wydania decyzji. Postępowanie wszczęte po 1.01.2020 r. będzie mogło objąć zdarzenia wcześniejsze, sprzed nowelizacji. Małe przedsiębiorstwa otrzymają więc realna ochronę przed dużymi potentatami. Zawiadomienie do Prezesa UOKiK będzie mógł złożyć każdy, a jego dane nie podlegają ujawnieniu.

W tym felietonie przedstawiam jedynie ogólny zarys problemów dotyczących zatorów płatniczych. Interesują one co najmniej kilka tysięcy ludzi w Kołobrzegu, gdyż często jest to być albo nie być ich firm. Apeluję o uważne czytanie umów handlowych i konsultację z adwokatem w przypadkach wątpliwych. Kiedy oderwie mi się zelówka, to nie próbuję jej naprawić sam czy tez nie idę do stolarza, ale szukam pomocy u szewca. Prawo jest bardziej skomplikowanie, aniżeli uszkodzona w bucie zelówka.

Adwokat Edward Stępień

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama