Few Clouds

-0°C

Kołobrzeg

9 lutego 2023    |    Imieniny: Apolonia, Eryka, Cyryl
9 lutego 2023    
    Imieniny: Apolonia, Eryka, Cyryl

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

dziemba kołobrzeg

Zaczęło się od konferencji Anny Mieczkowskiej, na której prezydent udzieliła odmownej odpowiedzi w zakresie podania informacji o osobie chorej na koronawirusa w jednej z jednostek miejskich. Bodajże w pytaniu padła nazwa tej jednostki: Centrum Usług Wspólnych. Oliwy do ognia dolał radny Jacek Woźniak, pytając na Facebooku Annę Mieczkowską, dlaczego nie poinformowała, że dyrektorka jednej z jednostek ma koronawirusa, a także, czy w związku z kwarantanną w jednostce nie powinna ona objąć także kierownictwa magistratu – tak w skrócie. Tylko głupi nie połączyłby faktów. I stało się. Przez miasto przeszła fala paniki. Widać to po komentarzach, a także telefonach do naszej redakcji. Ani pytania mediów w tej sprawie nie były fortunne, a już na pewno pytania radnego były totalnie nie na miejscu. Zwłaszcza to, dotyczące tego, czego nam jeszcze nie powiedziano. Nie mówi się o wielu rzeczach. Bo im mniej wiemy, tym dalej zajedziemy. Od posiadania wiedzy nie rozwiązano jeszcze żadnego problemu.

Okazało się jednak, że pośród pracowników kołobrzeskiej oświaty zaczęła się szerzyć panika. Ustalano, kto z kim miał kontakty, kogo objęto kwarantanną, kogo izolowano, kogo pominięto, zatajono. Szerzono to o plotki, że osoby z kierownictwa miasta też mogą być zarażone. Uskarżano się na słabe działanie Sanepidu. A przede wszystkim pytano, czego jeszcze prezydent nie mówi.

Nasza redakcja wie, kto ma pozytywny wynik badania, ale nie wolno podawać nam nazwiska. Nie może tego również zrobić prezydent. To już kolejny raz, gdy tłumaczymy, że takie jest prawo. Wszystkie właściwe osoby zostały poinformowane o obowiązku kwarantanny, a więc otrzymały zakaz opuszczania domu. Część osób poddana jest izolacji. Wnioskowanie na tej podstawie, że to osoby chore, jest nieporozumieniem. Po wpisach internetowych można było zobaczyć falę hejtu wobec osób zarażonych. Takie osoby nie zawsze są w stanie od razu napisać, że są chore. Nie wszyscy mają i muszą mieć Facebooka. I to nie znaczy, że można komuś grozić, wyzywać go czy pomawiać. To zwykły prymitywizm, który powinien być tępiony z całą mocą. Inną sprawą jest kolejny objaw paniki, także tych, którzy liczą, że zadzwonią przez telefon i Sanepid im powie, czy są zarażeni czy nie. Osoba zarażona podaje, z kim i kiedy miała lub mogła mieć kontakt i wobec takich osób orzekany jest reżim sanitarny. I tak było w tym przypadku, co nie znaczy, że po zakończeniu rozmowy z Sanepidem, musi to od razu powtórzyć publicznie.

Inną kwestią jest to, że niektóre jednostki pracują na jakąś część mocy, nie wszystkie do końca zdalnie. Ta wiedza została pozyskana w dniu dzisiejszym dzięki naszym czytelnikom. Z naszej wiedzy wynika, że w związku z tym podjęte zostaną szybkie i konkretne działania, zwłaszcza tam, gdzie nie ma potrzeby, żeby ludzie przychodzili do pracy.

Nasza redakcja zarzucana jest informacjami fejkowymi. Część z nich tworzą sami pracownicy magistratu i innych jednostek. Sprawdzamy je, ale zdecydowana większość z nich jest fałszywa, niesprawdzona, zmyślona. Załatwia się porachunki, dawne spory wychodzą na jaw. Można to wyrównać stwierdzeniem, że ten może być chory, że inny widział się z tamtym. Dlatego też ważne jest embargo na takie bzdury, bo jak widać, nawet pytanie do prezydenta o określonej dozie nieufności, może wywołać panikę w określonych środowiskach, które są w stanie odkodować określony komunikat, albo tylko jego część. Obawy z drugiej strony są zrozumiałe, gdy chodzi o zdrowie i życie innych ludzi i ich rodzin. To wywołuje duże emocje. I dlatego należy tego unikać, a wszelkie uwagi bądź wytyki robić w sposób bezpośredni, albo odpowiedzialny.

Żeby była jawność: czasami im mniej się wie, tym dalej się zajedzie. Trzeba cierpliwości w weryfikowaniu informacji i odpowiedzialności w zadawaniu pytań. Te osoby, które będą chciały i które mogą, ujawnią się. Należy wziąć pod uwagę, że czasami sama informacja o zarażeniu jest ciosem, że nie znamy pełnej informacji o chorobach towarzyszących tym osobom, a chcemy wsadzić nos bezpośrednio do ich medycznego dossier. Wobec fali hejtu i głupoty zalewającej sieć, nie jest to wskazane. Jak mówią osoby, które już chorują, niestety, odczuwają ostracyzm i stygmatyzację. Takie zachowania powinny być potępiane i karane. Tym bardziej ludzie będą obawiali się ujawnić fakt zarażenia, a przecież nie o to chodzi, bo rozumiem także tych, którzy chcą wiedzieć, bo się po prostu boją. Strach popycha nas do działania, ale czasami w niewłaściwym kierunku. Powinniśmy z tego wyciągnąć wnioski – wszyscy.

Robert Dziemba

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama