Light rain

16°C

Kołobrzeg

23 maja 2024    |    Imieniny: Iwona, Michał, Dezyriusz
23 maja 2024    
    Imieniny: Iwona, Michał, Dezyriusz

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Okiem Zawadzkiego: Zamach na parking przy Śliwińskiego

Motto: „Autobus czerwony przez ulice mego miasta mknie Mija nowe jasne domy i ogrodów chłodny cień...”
Kazimierz Winkler

Pewnie miało być po cichu, po znajomości i ku radości nielicznych, ale się nie udało. W ubiegłym tygodniu pomysł pani radnej zelektryzował mieszkańców Kołobrzegu. Jednym z najtrudniejszych tematów w naszym mieście są parkingi. Każdego ranka wybierając się do pracy, urzędu lub na zakupy, jednocześnie stajemy do wyścigu o wolne miejsce parkingowe. Ból nasz codzienny! I tym właśnie tematem, postanowiła radna się zająć. Zrobiła to w sposób nadzwyczaj dla mieszkańców niekorzystny, albowiem wpadła na pomysł otaksowania parkingu przy ul. Śliwińskiego. Parking, jako jeden z nielicznych – bezpłatny. Parking, z którego na co dzień korzystają użytkownicy pobliskich obiektów sportowych, pracownicy Komunikacji Miejskiej, kibice sportowi, sportowcy, a także uczniowie i pracownicy pobliskiego ogólniaka oraz rodzice przywożący dzieci na treningi. Powiało grozą... Pomysł wywołał co najmniej zaskoczenie, a wśród niektórych osób, nawet oburzenie.

Sam zacząłem zastanawiać się, jaka intencja przyświeca pani radnej? Przypomnę, dla porządku, że parkingi przy Hali Milenium są płatne. Zlikwidowanie darmowego parkingu, z pewnością doprowadzi do tego, że w ramach oszczędności wiele osób zacznie parkować pod okolicznymi blokami, tym samym odbierając tę możliwość mieszkańcom posesji. Doskonale znam sytuację tej okolicy. Przez kilka lat starałem się między innymi o stworzenie parkingu na ulicy Zygmuntowskiej i w końcu ruszają prace nad nim. Jestem w stanie sobie wyobrazić, jakie problemy przyniesie najpierw oczekiwany remont, a potem ewentualne wykorzystanie miejsc pod blokiem przez nieuprawnione osoby. A takie scenariusze są możliwe, gdy pomysł pani radnej wdrożymy w życie. I nie są to tylko moje obawy. Po odkryciu przez Miastokolobrzeg.pl tej niefortunnej dla kołobrzeżan interpelacji, szybko przeprowadziłem telefoniczne konsultacje z mieszkańcami tej dzielnicy, ze środowiskami sportowymi i kibicami. I niech Państwo zgadną! Nie znalazłem ani jednej osoby, która z entuzjazmem odniosłaby się do tego pomysłu. Nie będę przytaczał tutaj treści konwersacji… Ale tak to jest, jak niektórzy patrzą na miasto przez wąski wycinek czyjegoś interesu, a nie kompleksowo na jego całość. Ale do rzeczy.

Jak wspomniałem na początku, parkingi to nie lada orzech do zgryzienia dla rządzących w naszym mieście i to od dziesięcioleci. Zaparkowanie samochodu w centrum miasta , to poważne wyzwanie. Zagęszczenie ruchu jest głównie spowodowane przez kierowców poszukujących miejsca parkingowego. To zaś oznacza nie tylko większe korki, ale też większy hałas, dodatkową emisję spalin i duży stres u kierowcy zwłaszcza w sezonie letnim. Aby usprawnić ten proces, w latach 2004-2005 Rada Miasta Kołobrzeg podjęła trudną decyzję, wprowadzenia miejsc płatnego parkowania. Głównymi podwalinami do tej decyzji było to, że mieliśmy zbyt mało miejsc postojowych w centrum i w strefie uzdrowiskowej. Miejsca te były notorycznie pozajmowane. W ślad za tym, znalezienie wolnego miejsca przed urzędem miasta, starostwem, sądem, itp., graniczyło z prawdziwym cudem. W związku z tym na wniosek ówczesnego prezydenta, aby zwiększyć ROTACJĘ na tych miejscach, w centrum miasta oraz w strefie uzdrowiskowej, wprowadzono płatne miejsca postojowe. Oczywiście można dyskutować, lub krytykować wysokość opłat, lub wielkość granic stref płatnego parkowania. Każdy ma do tego prawo. Nie mniej jednak wygląda na to, że pomysł doprowadził do rotacji głównie przed obiektami użyteczności publicznej i o to właśnie chodziło.

Chociaż trzeba przyznać, że system nie jest doskonały. Z czasem, strefy płatnego parkowania się rozrastały i powoli zaczynam mieć wrażenie, że zmienił się cel. Z idei rotacyjności zmienia się na nakładanie „podatku” i sposobu na podreperowanie budżetu Komunikacji Miejskiej. Tak ma to też miejsce w przypadku parkingu na ulicy Śliwińskiego. Pomysł uważam za skrajnie nietrafiony. W ślad za tym napisałem „kontrinterpelację”, aby nie zamieniała darmowego parkingu w parking płatny. Tyle i aż tyle!

Miejsca parkingowe to pięta achillesowa nie tylko naszego miasta. Od czasów zabudowy centrum miasta i strefy uzdrowiskowej sytuacja miejsc postojowych jest nad wyraz trudna. Każdy prezydent i każda rada miasta mocno pochylają się nad polityką parkingową miasta. W Kołobrzegu w końcu po ponad 30-stu latach doczekany się parkingu na ulicy Kamiennej. Parking w porcie też ma być budowany od podstaw.

Jednak musimy sobie zdać sprawę z tego, że tworzenie nowych parkingów nie jest dziś priorytetem miast – dążą raczej do tego, żeby wypchnąć ruch z centrów. W myśl zrównoważonego rozwoju ruch należy wypchnąć na zewnątrz, zniechęcać do wjazdu. Do długotrwały proces, gdyż musi mieć na celu rozbudowywanie całej infrastruktury parkingów buforowych, komunikacji miejskiej i transportu zintegrowanego, który będzie można zaoferować mieszkańcom jak najszybszą i efektywną drogę dojazdu np. do pracy. Z pewnością mamy jeszcze wiele w tej kwestii do zrobienia. Ja jednak jestem przeciwnikiem „zamordyzmu”, nadmiernej fiskalizacji, zbędnego opodatkowania mieszkańców, odbierania im wszelkich przywilejów i wprowadzania totalnych ograniczeń. Rozumiem, że budżety spółek są do podreperowania. Budżet przeciętnego Kowalskiego także. Z wielu rzeczy trzeba rezygnować i coraz więcej trzeba sobie odmawiać. Parking przy Śliwińskiego służy głównie miłośnikom sportu. Od najmniejszego, przez kibica do zawodowca.

Czy sport też należy zaliczyć już do luksusu? Czy nie powinniśmy zrobić wszystkiego, aby wspierać rozwój fizyczny naszej młodzieży? Wspieramy kluby sportowe wielomilionowymi dotacjami, a odbierzemy kibicom i rodzicom możliwość zaparkowania auta, gdy przywożą dzieci na treningi lub mecze? Czy taka jest właśnie nasza droga? Maksymalna fiskalizacja? Idealnym rozwiązaniem miast przyszłości będzie to, kiedy wszyscy przesiądziemy się do autobusów. Tymczasem bez systemowych rozwiązań pozostaje to w sferze marzeń.

Dariusz Zawadzki

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama