menu

Woźniak podpowiada Gromkowi

informacje kołobrzeg, jacek woźniakNie ustają komentarze na temat likwidacji zajęć na basenie dla dzieci ze szkół podstawowych. Radny Jacek Woźniak ma na to pewnie rozwiązanie.


Sprawa basenu, a w zasadzie środków na sfinansowanie zajęć pozalekcyjnych dla dzieci kołobrzeskich szkół (dwa roczniki) i awantury, która wokół tego wybuchła z pewnością męczy prezydenta miasta Janusza Gromka. Krytyka idzie od zbulwersowanych rodziców, radni opozycyjni zbroją się na sesję budżetową, nawet koledzy radni z klubu Platformy Obywatelskiej (przynajmniej niektórzy), kręcą nosami. To może być frustrujące. Tym bardziej, że chodzi o dzieci, kołobrzeskie dzieci, które z tych zajęć korzystają. Mają stać się ofiarą kryzysu, konieczności przeprowadzania cięć budżetowych, a nawet wykluczenia. Dzieci w każdej sprawie są niewinne, bezbronne, dlatego każdy ruch przeciwko nim wywołuje zjawisko buntu, sprzeciwu, dezaprobaty. Społeczeństwo staje murem po stronie słabszego, krzywdzonego. To naturalne. I słusznie, bo bezduszny aparat biurokratyczny szukając oszczędności, wybrał wariant chirurgicznego cięcia nie analizując skutków społecznych. A skutek jest taki, że od kilku dni zewsząd lecą gromy (nomen omen!) w kierunku Urzędu Miasta i kierującego nim prezydenta.

Platforma Obywatelska jawi mi się jako drużyna, która do perfekcji opanowała sztukę public relations. Podążając myślą Leszka Millera – w PO wszyscy pracują w dziale marketingu i reklamy. Dlatego ręce mi opadły, gdy w katalogu cięć i oszczędności zauważyłem pozycję pół miliona złotych na zajęcia pozalekcyjne na basenie. Nie dlatego, że tam się po prostu znalazła, ale dlatego, że można było osiągnąć ten sam cel, czyli oszczędność 500 tysięcy złotych, nie odbierając dzieciom zajęć na basenie. Ba, oszczędzając i sobie, i rodzicom nerwów, a opozycji skutecznie zamykając usta. Pokazuje i objaśniam.

Zajęcia dla dzieci odbywają się na basenie Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Podkreślam: miejskiego. Jest to zakład budżetowy, dla którego rokrocznie rezerwujemy w budżecie miasta kwotę dotacji podmiotowej (nieco upraszczam, żeby nie wdawać się w niuanse) rzędu kilku milionów złotych. W końcu to kombinat, który realizuje szereg usług dla społeczności. Zajęcia pozalekcyjne na basenie odbywają się w określone dni, o określonych porach – kwestia umowna, zawsze do dogadania. Gdyby do sprawy podejść czysto rynkowo, to dzieciaki zajmują miejsce i czas, w którym mogliby pluskać się inni, za pieniądze wpłacane do kasy MOSiR, pracując na wynik zakładu. Sęk w tym, że godzin pływania w ramach zajęć pozalekcyjnych, po usunięciu z basenu dzieci dyrektor MOSiR nie zapełni na pstryknięcie palcem tłumami chętnych! Zaryzykuję nawet stwierdzenie, że basen w tym czasie będzie świecił pustkami, czyli nie będzie zarabiał. A jeżeli sporadycznie ktoś się trafi, to uzyskana kwota pieniężna będzie znikoma, a MOSiR stratny.

Dlatego ja, na miejscu prezydenta zrobiłbym inaczej: pozostawił te kilkaset tysięcy złotych na zajęcia pozalekcyjne dla dzieciaków z kołobrzeskich szkół, które i tak summa summarum trafią do kasy MOSiR, a obciąłbym temu zakładowi budżetowemu dotację podmiotową o taką sama kwotę. Pogląd ten podzielają także inni radni Rady Miasta.

W każdej wersji, i tej prezydenta, i tej mojej, budżet miasta uzyskuje pół miliona złotych oszczędności. Różnica polega na tym, że w tej prezydenckiej basen okresowo będzie świecił pustkami, a w tej mojej - w wodzie dzieciaki będą się uczyć pływać, a nawet baraszkować, co absolutnie mi nie przeszkadza. Namawiam prezydenta, żeby zmienił te zapisy w budżecie miasta (bo tylko on może to zrobić na tym etapie). Zagłosujemy „ZA”. Ani budżet, ani jego wizerunek na tym nie ucierpią. Wręcz przeciwnie.

Jacek Woźniak

 

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.