menu

Felieton: z ławy obrońcy i kibica (19)

kołobrzeg, miastokolobrzeg.pl, Felieton: z ławy obrońcy i kibica, opowieści wigilijne, edward stepieńWielkanocny zajączek à rebours... W Wielki Piątek do mojej kancelarii przyszła Pani Leokadia, której Urząd Skarbowy zabrał ze skromnej emerytury 539,15 zł.


Wielkanocny zajączek daje prezenty, a fiskus przebrany w jego skórę złoił 86 letnią emerytkę bez żadnej litości. Panią Leokadię poznałem dwa tygodnie wcześniej. Przyszła ze swoją wnuczką w sprawie, która początkowo wydawała mi się banalna, a nawet groteskowa. Przejrzałem przyniesione dokumenty. Sprawdziłem, że pani Leokadia (na prośbę nie podaję nazwiska, a imię zmieniłem) ukończyła 86 lat. Jak wiadomo numer PESEL, którym posługują się wszystkie urzędy zawiera datę urodzenia, a wiek w tej sprawie ma niebagatelne znaczenie. Najstarszy pokazany dokument pochodzi z 3 listopada 2011 roku. Tego dnia pani Leokadia sporządziła „formularz zwolnienia z opłat za używanie odbiorników radiofonicznych/telewizyjnych”. Prawidłowo zakreśliła w formularzu, że ukończyła 75 lat, co zwalnia ją całkowicie z opłat abonamentu RTV zgodnie z ustawą z dnia 21 kwietnia 2005 roku o opłatach abonamentowych. Formularz przyjął pracownik poczty w Kołobrzegu 7 listopada 2011 roku, który osobiście spisał jej dane z dowodu osobistego podając jego numer i dokładną datę urodzenia.

Na złożeniu formularza sprawa powinna skończyć się ostatecznie i nieodwołalnie – ale nie – jak mawia Robert Górski. Być może urzędnicy doszli do wniosku, że w miarę upływu czasu wiek pani Leokadii obniży się poniżej 75 lat lub nastąpi inny cud pozwalający zasilić kasę telewizji (tfu) publicznej. Nieznane są drogi, którymi krąży myśl naszych włodarzy, panów i władców. Z woli tzw. ustawodawcy Poczta Polska S.A., pomimo, że jest spółką handlową, otrzymała uprawnienia organu państwowego do egzekwowania abonamentu na rzecz innej spółki handlowej, tj. Telewizji Polskiej S.A. Już 5 grudnia 2011 r. Poczta Polska S.A. Centrum Obsługi Finansowej Wydział Abonamentu RTV w osobie kierownika Lidii Bołka wystosowała do pani Leokadii obszerne pismo (znak COF/PAA/MW/15715/2011). W piśmie tym pani Lidia Bołka potwierdza wpływ formularza, ale jednocześnie surowo karci staruszkę, że już wcześniej wysyłane były zawiadomienia o zaległości w celu jej dobrowolnego uregulowania, a brak reakcji spowodował wysłanie upomnienia. Dalej powiało grozą, której nie jestem w stanie opisać, więc posłużę się cytatem:
Na podstawie art. 4.4 obowiązującej ustawy osoby uprawnione do zwolnień od opłat abonamentowych obowiązane są zgłosić w Urzędzie Pocztowym zmianę stanu prawnego lub faktycznego, która ma wpływ na uzyskanie zwolnienia, w terminie 14 dni od dnia, w którym taka zmiana nastąpiła.
W dniu 07.11.2011 r., w Urzędzie Pocztowym Kołobrzeg 1 na indywidualnym numerze identyfikacyjnym (...) dokonano zwolnienia Pani z opłat rtv, z tytułu ukończenia 75 lat. Zgodnie z obowiązującą Ustawą z dnia 21 kwietnia 2005 roku o opłatach abonamentowych (Dz. U. Nr 85 poz. 728 z późń. zm.), od następnego miesiąca uzyskała Pani status abonenta bezpłatnego, czyli od grudnia 2011 r.
Obecnie na indywidualnym numerze identyfikacyjnym (...), pozostaje do uregulowania zaległość za okres od stycznia 2006 r. do listopada 2011 r. w kwocie 1205.05 zł z tytułu abonamentu rtv oraz odsetki, które naliczane są na dzień dokonania wpłaty rtv (na dzień 05 grudnia 2011 r. wynoszą 424.54 zł.) Do w/w zaległości należy doliczyć koszty upomnienia w kwocie 8,80 zł.
Zgodnie z art., 10 ustawy o opłatach abonamentowych, w sprawie powstałe zaległości można zwrócić się do KRRiT, która w wyjątkowych sytuacjach może umorzyć lub rozłożyć na raty zaległości w płatności opłat abonamentowych oraz odsetki za zwłokę w ich uiszczaniu.
W przypadku skierowania wniosku do KRRiT, należy poinformować o tym fakcie COF Wydział Abonamentu RTV ul. Bernardyńska 15, 85-940 Bydgoszcz. Wówczas do czasu otrzymania odpowiedzi z KRRiT, nie będzie prowadzone dalsze postępowanie  egzekucyjne w administracji, w zakresie egzekucji obowiązków o charakterze pieniężnym
". 

Spróbujmy zrozumieć, co napisała pani Lidia Bołka. Zdaje się ona uważać, że ustawa z 2005 roku o opłatach abonamentowych, która zwalnia z tych opłat osoby powyżej 75 roku życia obowiązuje tylko wtedy, gdy pracownik Poczty Polskiej dokona indywidualnego zwolnienia. Pani Leokadia skończyła 75 lat już w 2001 roku, a więc w chwili wejścia w życie ustawy w 2005 roku była nią objęta – ale nie – twierdzi pani Lidia Bołka. Ustawa zaczyna wobec niej działać dopiero od grudnia 2011 roku, a więc z chwilą złożenia formularza. W okresie do stycznia 2006 roku do listopada 2011 r. pani Leokadia, według Poczty Polskiej, miała mniej niż 75 lat i musiała płacić abonament w łącznej kwocie 1.205,05 zł + odsetki 424,54 zł. Nie jestem w stanie tego zrozumieć. Być może za karę powinienem zjeść dyplom ukończenia studiów prawniczych i przeprosić mojego profesora z logiki, że niesłusznie wstawił mi w indeksie piątkę.

Pani Leokadia nie miała takich rozterek. Skoro władza w osobie samej pani kierownik radzi jej pokajać się i prosić o wybaczenie, to widocznie ma rację. Emerytka napisała więc aż do Warszawy do samej Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji uprzejmą w treści i formie prośbę o umorzenie należności, a jej odpis przesłała do Poczty Polskiej S.A. Ta ostatnia instytucja stwierdziła, że nie będzie prowadziła egzekucji do czasu rozpoznania sprawy przez KRRiT (pismo Poczty Polskiej S.A. z dnia 26.01.2012 r. podpisane przez kierownika zmiany Radosława Miszewskiego). Po dwóch miesiącach, pani Leokadia doczekała się odpowiedzi z KRRiT. Pan mgr Jacek Kufel napisał, że Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zasypywana jest dużą ilością wniosków oraz koniecznością rozpatrywania wielu skomplikowanych spraw dotyczących opłat abonamentowych, a więc termin dwumiesięczny jest zbyt krótki, aby rozstrzygnąć niezwykle złożoną sprawę pani Leokadii (pismo DBF-051-II-1847/2011 z dnia 20 lutego 2012 roku). Obiecanki-cacanki, a głupiemu radość. Poczta Polska S.A. obiecała, że do czasu rozpatrzenia sprawy przez KRRiT wstrzyma się z działaniami egzekucyjnymi, ale wszak nie musi dotrzymywać danego emerytce na piśmie słowa (patrz: pismo z 5.12.2011 r.). Poczta Polska S.A. w dniu 28 lutego 2012 roku sporządziła tytuł wykonawczy nr 327/2012 i skierowała go do Urzędu Skarbowego w Kołobrzegu stwierdzając, że z tytułu opłat abonamentowych rtv za okres 01/2007 do 09/2011 należy się 970,40 zł należności głównej i odsetki 326,00 zł (dziwne, dlaczego darowano staruszce abonament za 2006 rok i za ostatnie trzy miesiące 2011 r. – może egzekucja będzie później). Tytuł wykonawczy wystawiła Poczta Polska S.A. Dyrektor Centrum Obsługi Finansowej, a podpisała go pani Grażyna Szatle.

Od tej chwili maszyneria egzekucyjna ruszyła z całą bezwzględną mocą. Urząd Skarbowy zajął świadczenia emerytalne, a równocześnie przesłał opornej emerytce tytuł wykonawczy z pouczeniem napisanym tak drobnym drukiem, że jest możliwy od odczytania jedynie z pomocą szkła powiększającego.

W takim stanie po raz pierwszy zapoznałem się ze sprawą. Pani Leokadia uważała, że zapewne jest to jakaś pomyłka, ale moje dotychczasowe doświadczenie wskazywało, że sprawa nie jest błaha i należy natychmiast działać. W imieniu pani Leokadii sporządziłem tego samego dnia zarzuty w sprawie prowadzenia postępowania egzekucyjnego oraz wnosiłem o przywrócenie terminu na ich złożenie, bo wnuczka odczytała je (mikroskopijny druk) po ośmiu dniach, a termin był siedmiodniowy. W zarzutach wywodziłem, że w 2005 roku, tj. w chwili, gdy ustawa weszła w życie pani Leokadia miała 79 lat, a więc była z mocy samego prawa zwolniona z płacenia abonamentu rtv. Nie istnieje więc obowiązek zapłaty za lata 2007-2011, a tym samym należy uchylić tytuł wykonawczy i uchylić zajęcia świadczenia emerytalnego w ZUS. Aby nie było jakichkolwiek wątpliwości do zarzutów dołączyłem kserokopię dowodu osobistego i kopię formularza z 3.11.2011 r. (pisałem o tym na wstępie). Uważałem, że obszerny wywód prawnika i bezsporne argumenty zakończą tę absurdalną sprawę – ale nie. Machina raz puszczona w ruch nie chce się zatrzymać. Urząd Skarbowy w Kołobrzegu uznał wprawdzie, że należy przywrócić pani Leokadii termin do wniesienia zarzutów, ale nie dokonał uchylenia zajętej emerytury. W Wielki Piątek pani Leokadia otrzymała tylko część skromnej emerytury pomniejszonej o 539,15 zł, którą zatrzymał Urząd Skarbowy i przekazał do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Co może zrobić adwokat w takiej sytuacji? Czy mogę powiedzieć, że nic się nie stało, skoro staruszka nie ma za co urządzić Świąt? Na pewno sprawa nie została jeszcze ostatecznie rozstrzygnięta i jako prawnik jestem przekonany o pozytywnym finale. Dlaczego jednak 86-letnia schorowana kobieta przez wiele miesięcy jest prześladowana przez różnych urzędników i pozbawia się ją nędznej emerytury? Czy Rzeczpospolita to sprawiedliwa matka, czy też wyrodna macocha? Dlaczego urzędnicy postępują tak bezmyślnie i nie stać ich nawet na trochę refleksji nad swoimi czynami? Pytań jest znacznie więcej, a sensownych odpowiedzi brak.

Sprawa pani Leokadii wywołuje również refleksje natury ogólnej. W 2007 roku w czasie kampanii wyborczej Platforma Obywatelska bardzo ostro krytykowała ustawę z 2005 roku o opłatach abonamentowych. Przytaczano wtedy argumenty:
- Telewizja Polska jest spółką handlową i winna zachowywać się tak, jak każda inna firma, tj. dążyć do zarobienia na własne utrzymanie. Powinna produkować programy, które znajdą sponsorów gotowych wykupić czas reklamowy.
- Telewizja Polska winna być odpolityczniona, tj. powinna być zarządzana przez profesjonalnych menagerów odpornych na naciski polityczne.
- Telewizja Polska powinna konkurować na wolnym rynku i przyciągać publiczność wysoką jakością swoich produkcji.

Założenie było również takie, aby misję telewizji publicznej, na przykład programy oświatowe, edukacyjne, ambitny teatr lub niebanalną publicystykę, realizować poprzez zlecenia kierowane do wszystkich nadawców z określoną pulą pieniędzy wykładaną przez instytucje rządowe. Politycy wprost nawoływali, aby nie płacić abonamentu, bo jest to całkowicie zbyteczne. Co zostało zrealizowane z tego programu? Nic. Ekipa Tuska chyłkiem wycofała się ze wszystkich swoich zapowiedzi. Pozostała 86-letnia pani Leokadia i jej poczucie niesprawiedliwości.



Adwokat Edward Stępień
www.edwardstepien.pl

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.