menu

Pytanie jest proste: jeśli nie "Gawex" to co?

informacje kołobrzeg, media, dziennikarze, gawexWielu trzyma kciuki, żeby "Gawex" wszedł na nasz rynek, bo to wpłynie na zmiany jakościowe i wymusi konkurencję na rynku telewizyjnym. Ale nie tylko...


W 2005 r. upłynęło 180 lat od chwili, gdy w Kołobrzegu ukazała się pierwsza gazeta. W marcu 1825 r. w mieście osiedlił się Karol Ludwik Zink - drukarz i wydawca. To właśnie on, razem z pastorem kolegiaty Janem Maaßem, zaczął wydawać „Colberger Wochenblatt”. informacje kołobrzeg, media, dziennikarze, gawexPierwszy numer opuścił drukarnię 9 lipca 1825 r. Gazetę kolportowano w każdą sobotę. Na ośmiu stronach publikowano materiały historyczne oraz informacje z miasta. Później tytuł gazety zmieniono na „Zeitung für Pommern”, następnie na „Kolberger Zeitung für Pommern”, a wreszcie jako „Kolberger Zeitung” ukazywał się on do początku marca 1945 r., kiedy to miasto zostało zdobyte przez wojska polskie.

Po 1945 r. w Kołobrzegu ukazywały się zasadniczo efemerydy. W miarę regularnie publikowano w latach 50-tych dwutygodnik „Wiadomości Kołobrzeskie”. Na media lokalne z prawdziwego zdarzenia trzeba było zaczekać jeszcze 30 lat. 30 tytułów czasopism lokalnych, dwie stacje radiowe, lokalna telewizja kablowa, to pokłosie ponad 20 lat działalności mediów w demokratycznym Kołobrzegu. Nie ma drugiego miasta w regionie koszalińskim, w którym dynamika rynku medialnego byłaby tak duża.

informacje kołobrzeg, media, dziennikarze, gawexGeneza rozwoju kołobrzeskiego rynku mediów sięga sierpnia 1989 r. W tym czasie w Kołobrzegu, podobnie jak w całej Polsce, zaczęły powstawać nowe pisma lokalne, które były przejawem działalności komitetów obywatelskich. Po wyborach parlamentarnych w czerwcu 1989 r., prasa lokalna oparta na ruchu obywatelskim pełniła ważną rolę w kampanii samorządowej w 1990 r. Była także tą inicjatywą komitetów obywatelskich, która przetrwała w krajobrazie lokalnym różne zawieruchy polityczne początku lat 90-tych i pełniła funkcję integrującą społeczności lokalne w okresie transformacji ustrojowej. Pierwszy etap przemian mediów kołobrzeskich to powstanie miesięcznika „Kołobrzeska Solidarność”, pisma NSZZ „Solidarność” MKO Kołobrzeg. Pierwszy i zarazem ostatni numer tego periodyku ukazał się 11 sierpnia 1989 r. Od 13 września 1989 r. Miejski Komitet Obywatelski NSZZ „Solidarność” w Kołobrzegu rozpoczął wydawanie „Gońca Kołobrzeskiego”. Ten dwutygodnik nawiązywał do tytułu, który ukazywał się niemal do końca listopada 1981 r. Kolegium redakcyjnym kierował Jacek Pechman, postać, która odegrała ważną rolę w transformacji rynku prasowego w Kołobrzegu.

Drugi etap transformacji mediów kołobrzeskich to żywiołowe powstawanie nowych tytułów, co nie było konsekwencją wolnorynkowej konkurencji, a wynikiem konfliktów personalnych lub opozycji wobec poglądów poszczególnych członków i sympatyków „Solidarności”. W czerwcu 1990 r. odbyły się pierwsze demokratyczne wybory samorządowe, a prezydentem miasta został Henryk Bieńkowski, popierany przez „Solidarność”. W sierpniu 1990 r. ukazał się pierwszy i ostatni numer „Obserwatora” – pisma chadecji kołobrzeskiej. Ten tytuł został przekształcony w październiku 1990 r. w nieregularnik, pt.: „Nasz Obserwator”. Kierownikiem kolegium redakcyjnego był Jacek Sawicki. W listopadzie 1990 r. na rynku ukazał się związany z Polską Partią Zielonych kwartalnik „Ekologia i Kultura”. Jednak prawdziwe przemiany na rynku medialnym rozpoczęły się w 1991 r. 25 stycznia, w wyniku podziału redakcji, ukazał się drugi „Goniec Kołobrzeski”, w podtytule definiujący się jako „miejskie pismo społeczno-samorządowe”. informacje kołobrzeg, media, dziennikarze, gawexW opozycji do tego przedsięwzięcia powstało nowe czasopismo, którego pomysłodawcą był Jacek Sawicki. Na przełomie października i listopada 1991 r. ukazał się pierwszy numer „Kołobrzeskiej Fali” - pismo mieszkańców Ziemi Kołobrzeskiej, później tytułowane jako „pierwsza niezależna gazeta kołobrzeska”. W ten sposób w Kołobrzegu zaistniała jednak konkurencja na rynku prasowym. Co więcej, w 1991 r. powstała Telewizja Kablowa Kołobrzeg. Koncesja dla kołobrzeskiej spółki w tym okresie była jedną z pierwszych w Polsce. Podobnie jak w innych miastach, powstanie nowej inwestycji zainicjował konglomerat, składający się z różnych instytucji: spółki „Poltron” Koszalin, Oddziału Wojskowego PTTK przy Klubie Garnizonowym w Kołobrzegu, Garnizonowej Administracji Mieszkań, Kołobrzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Rejonowego Urzędu Telekomunikacji w Kołobrzegu oraz Urzędu Miasta Kołobrzeg, który do przedsięwzięcia przystąpił na mocy uchwały Rady Miejskiej w Kołobrzegu z 18 listopada 1991 r. Udział miasta w spółce, zajmującej się emisją lokalnego programu informacyjnego i prowadzeniem działalności w zakresie usług reklamowych, był sprawą oczywistą. Władze miejskie w okresie tzw. szybkiego rozwoju telewizji kablowej były gwarantem stabilności przedsięwzięcia i ułatwiały jego realizację.   

Po wyborach do samorządu w 1994 r. w Kołobrzegu nastąpiła kolejna zmiana na rynku prasowym. Grupa dziennikarzy na czele z Jackiem Pechmanem, Żanetą Mostowską i Arnoldem Wardakiem, zarejestrowała nowy dwutygodnik: „Gazetę Kołobrzeską” (od numeru 12 tygodnik). Redaktorem naczelnym został Arnold Wardak, a jej pierwszy numer ukazał się 20 października 1994 r. Jednak już 28 października ukazał się kolejny tytuł: „Życie Kołobrzegu”, gazeta prywatna. Był to dwutygodnik (od numeru 5 tygodnik), należący do Piotra Pasikowskiego. Tak trzy lokalne tytuły: „Kołobrzeska Fala”, „Gazeta Kołobrzeska” i „Życie Kołobrzegu” szukały swojego miejsca na rynku prasowym, walczyły o czytelnika i jakość dystrybuowanych informacji. Rok 1995 szybko udowodnił, że wolny rynek nie polega tylko i wyłącznie na wydawaniu gazety. „Życie Kołobrzegu” przestało się ukazywać, „Gazeta Kołobrzeska” przeszła w ręce nowego właściciela, natomiast „Kołobrzeska Fala” zyskała wsparcie Radia Kołobrzeg.

informacje kołobrzeg, media, dziennikarze, gawexTradycje radia kołobrzeskiego sięgają 1950 r., kiedy to rozpoczęto prace nad uruchomieniem radiowęzła, z którego można było nadawać programy lokalne odbierane przez głośniki drogą przewodową. Radio Kołobrzeg rozpoczęło nadawanie 1 czerwca 1994 r., dzięki koncesji wydanej na mocy uchwały nr 18/94 Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Powstanie lokalnej rozgłośni radiowej było zakończeniem transformacji rynku medialnego. Kolejna faza przemian to podział, specjalizacja i konkurencja wśród kołobrzeskich mediów

W 1995 r. ukazał się „Neue Kolberger Zeitung”, kwartalnik w języku niemieckim i polskim, poruszający tematy społeczno-historyczne. W 1998 r. tytuł został przekształcony w „Pommersche Nachrichten mit Kolberger Blatt” i ukazywał się do 2000 r. informacje kołobrzeg, media, dziennikarze, gawexRok 1998 był szczególny, gdyż w tym czasie powstały kolejne trzy tytuły. W lutym pojawił się „Nowy Kołobrzeg”, jak określał podtytuł: „czasopismo społeczno-kulturalne zapowiadające zmiany”, 2 kwietnia ukazał się dwutygodnik społeczno-publicystyczny „Kulisy Kołobrzeskie” (od numeru 10 tygodnik), a 7 kwietnia do kiosków trafił „Kurier Kołobrzeski”, bezpłatny tygodnik informacyjno-reklamowy. Rok później na rynku pojawił się „Powiat Kołobrzeski”, miesięcznik informacyjno-kulturalny. Każdy z powyższych tytułów musiał zmierzyć się z zasadami wolnego rynku. W wyniku „ciążenia” praw ekonomicznych, przetrwała tylko jedna gazeta. „Nowy Kołobrzeg”, jako miesięcznik zapowiedział zmiany, ale nie dotrwał nawet do wyborów samorządowych, które odbyły się jesienią 1998 r. „Kurier Kołobrzeski” został zamknięty w rok po ukazaniu się pierwszego numeru. Warto zwrócić uwagę na transformację „Powiatu Kołobrzeskiego”. Wydawcą tytułu było Wydawnictwo Prasowe „Sławomir Chałupniczak”. Później, w wyniku zmian w redakcji, wydawcą została Agencja Wydawnicza „Działosz” Adama Cirina, a redaktorem naczelnym Witold Ignacy Bieniak. „Powiat Kołobrzeski” stał się miesięcznikiem „informacyjno-kulturalno-historycznym”. Redakcja przeniosła się do Siemyśla, a dyżury redakcyjne prowadzono w kołobrzeskiej siedzibie PSL. Czasopismo stało się wkrótce dość monotonne, z kiepską szatą graficzną. Przeważały w nim wspomnienia oraz fotografie kombatantów i emerytów. Periodyk przestał się ukazywać po wyborach samorządowych w październiku 2002 r., które zresztą PSL przegrało. Na rynku przetrwały „Kulisy Kołobrzeskie”. Początkowo, swoją formą gazeta przypominała tabloid z dużymi, często kontrowersyjnymi zdjęciami oraz sensacyjnymi tekstami. Ciekawszymi artykułami z pierwszego numeru są: „Na przemytniczym szlaku”, „Radny z wyrokiem”, „Samobójstwo” (materiał z wstrząsającymi fotografiami zwłok), czy też „Zamknij mordę!”. Pozycja tytułu regularnie umacniała się na rynku, a od 19 maja 2004 r. ukazuje się on jako dziennik. Nie można pominąć faktu, że uchwałą Rady Miejskiej w Kołobrzegu z 24 czerwca 1997 r. Urząd Miasta wystąpił ze spółki Telewizja Kablowa Kołobrzeg i zbył swoje udziały.

informacje kołobrzeg, media, dziennikarze, gawexZasady wolnego rynku rządziły także kołobrzeskim rynkiem radiowym. W połowie 1998 r. powstała druga stacja: Radio A-Z. Konkurencja pomiędzy dwoma rozgłośniami trwała pół roku. Miał rację P. Pasikowski, pisząc: „Kto wie, czy dwa radia to nie za wiele”. Stacje walczyły o tych samych słuchaczy, reklamodawców i pracowników. Wygrała rozgłośnia nie tyle silniejsza, ile posiadająca renomę i zakorzeniona w świadomości mieszkańców. Nadajnik Radio A-Z zamilkł w  grudniu 1998 r. i to na zawsze. Natomiast 25 kwietnia 2001 r. w Kołobrzegu otwarta została redakcja Polskiego Radia Koszalin (przenoszona już 4 raz).

informacje kołobrzeg, media, dziennikarze, gawexKolejne zmiany na kołobrzeskim rynku prasowym nastąpiły dopiero w 2003 r. 7 czerwca ukazał się tygodnik „Rzecz Kołobrzeska”. Znalazł uznanie wśród lokalnej społeczności i konkurował z pozostałymi periodykami lokalnymi. Po wyborach w 2006 roku pismo straciło stabilność finansową i zmierzało ku upadkowi. Dziś to już historia. Do historii na szczęście nie przeszło Radio Kołobrzeg, które z powodu zmian rynkowych niemal zasiliło zasób jednej z sieci. Po przejęciu w 2005 r. przez nowego właściciela, funkcjonuje z powodzeniem do tej pory.

18 czerwca 2007 r. ukazał się pierwszy numer dziennika kołobrzeskiego "Miasto". O ile "Kulisy Kołobrzeskie" ukazywały się początkowo 3, a później 2 razy w tygodniu, o tyle "Miasto" ukazywało się od poniedziałku do piątku. Niestety, sielanka wydawnicza nie trwała długo. Najpierw z kiosków znikła "Rzecz Kołobrzeska", a później zabrakło w nich kołobrzeskiego "Miasta".

Na drodze e-press

informacje kołobrzeg, media, dziennikarze, gawexW 2006 r., przed wyborami samorządowymi, Sławomir Chałupniczak stworzył pierwszy portal informacyjny w historii naszego miasta „Kol24h.pl”. Po raz pierwszy, wystarczyło posiadać dostęp do internetu, żeby za darmo dowiadywać się każdego dnia, co w okolicy piszczy. Niestety, to rewelacyjne rozwiązanie upadło wraz z końcem „Rzeczy Kołobrzeskiej”, z którą było powiązane.

Próba powstania kolejnego portalu wiąże się z projektem „gazetapracykolobrzeg.pl”, które zostało przekształcone w 2007 r. w portal „gazetakolobrzeg.pl”. W tym czasie zaczął funkcjonować portal „Kolobrzeg24.pl”, który rozwinął skrzydła w 2008 r. Początki mediów internetowych były nieudane. Obydwa tytuły szybko związały się z władzą i wkrótce uległy marginalizacji lub upadły. Współpracownicy portalu „gazetakolobrzeg.pl” utworzyli w 2008 roku portal „e-kg.pl”, który de facto zaczął działać wraz z 2009 rokiem. Rok 2009 to tak naprawdę początek rozwoju internetowego rynku mediów. Warto zauważyć, że do 2009 roku, zainteresowanie sektorem mediów wydawanych w internecie, było dość niskie. Istniejące tytuły, były traktowane marginalnie. Wszystko to za sprawą wysokiego nasycenia rynku prasowego reklamami i rozwojem gospodarczym. Inwestowanie w media drukowane nadal się opłacało. Poza tym, liczba użytkowników internetu nadal wzrastała i z niewiadomych powodów inwestorzy uważali ją za "niewystarczającą".

Rynek kołobrzeski zmienił się całkowicie wraz z powstaniem portalu „Miastokolobrzeg.pl”, który ruszył 6 grudnia 2009 roku z przekształcenia portalu „e-miasto.kolobrzeg.pl” (powstał w 2007 roku). Rozwój projektu i jego sprzężenie z wydawaniem bezpłatnej gazety (pomysł bez powodzenia realizował wcześniej Piotr Pasikowski („Dzień Dobry Kołobrzeg”), przyczynił się do zmiany sił na rynku. W konsekwencji, upadły 2 portale, ale na rynku zaczęły pojawiać się kolejne („gazetakolobrzeska.pl”, „informacje.kolobrzeg.pl”). Rynek podzielił się na liderów i outsiderów (lub jak kto woli, media rozwijające lub zwijające się - tzw. rolling). Ale to nie koniec jego defragmentacji, która wpływa na pojawianie się nowych głosów medialnych.

W oczekiwaniu na Gawex…


informacje kołobrzeg, media, dziennikarze, gawexTelewizja „Gawex” ma szansę zrewolucjonizować kołobrzeski rynek. Po pierwsze dlatego, że do tej pory Telewizja Kablowa Kołobrzeg nie ma naturalnego konkurenta i jej oferta medialna jest co najmniej uboga. Produkcja telewizyjna jest kosztochłonna, dlatego jej rozwój i trzymanie poziomu wymaga stałych nakładów. Ich brak oznacza cofanie się w rozwoju. Jeśli więc Radio Kołobrzeg jest liderem informacji lokalnej, przynajmniej w zakresie prędkości dyfuzji informacyjnej, o tyle telewizja jest dziś za gazetami. Wejście gracza, jakim jest Gawex, oznacza wejście w ostrą konkurencję, która będzie się wiązała nie tylko z walką o szybką i dobrą informację, ale także na dodatkowe produkty i oferty kompleksowe. Jeśli klienci będą mieli wybór, rozpocznie się migracja odbiorców i reklamodawców. Jej wyznacznikiem będzie jakość usług, program i oferta. W połączeniu z powstawaniem multipleksów i standaryzacją telewizji cyfrowej, może to oznaczać dwa rozwiązania: upadek któregoś z mediów lub wejście nowego, silnego gracza. Tu problemem jest bariera wejścia na rynek, w postaci kapitału i dostępu do abonentów. TV „Gawex” skarży się, że Kołobrzeska Spółdzielnia Mieszkaniowa uniemożliwia kablowanie budynków. KSM zaprzecza, twierdząc, że to „Gawex” tworzy trudności. Jeśli nowy gracz tę barierę pokona, czeka nas prawdziwa rewolucja.

Warto zwrócić uwagę na pewne tendencje na rynku. Spada udział w rynku dzienników regionalnych. Już teraz „Głos Koszaliński” ratuje się wydawaniem tygodniowych wkładek, jako dodatku do dziennika w każdy piątek. „Gazeta Kołobrzeska” po otwarciu własnego portalu złapała zadyszkę. Po co kupować gazetę, jak w sieci znajdują się jej bezpłatne teksty? Tę drogę przerabiała już "Rzecz Kołobrzeska" i na zdrowie jej to nie wyszło. Zresztą, po co kupować media drukowane, gdy w Kołobrzegu jest tak duże nasycenie mediami internetowymi? Rynek odpowiada na te pytania co tydzień, nie tylko w Kołobrzegu, ale również w regionie, w Polsce i w Europie. Te tendencje występują u nas, a ich apogeum nastąpi wraz z tąpnięciem na rynku reklam, gdy cięcie kosztów może okazać się niewystarczające. To niejedyny aspekt. Jest jeszcze inny: zmiana rozumienia mediów internetowych i ich dostępność dla każdego czytelnika, a przede wszystkim rozwój technologii. Wymaga to zainwestowania sporych środków finansowych. To dla niektórych może być bariera nie do pokonania, zwłaszcza, że wszystko trzeba będzie tworzyć od nowa.

A co z „Gawexem”? Nowy gracz na kołobrzeskim rynku mediów elektronicznych zredefiniuje układ sił. W Kołobrzegu koncentracja pionowa i pozioma mediów jest śladowa lub nieudana – jak właśnie w przypadku TKK spółki z o.o. Wymaga to bowiem dążenia do efektu synergii, a nie wzajemnej konkurencji. Doświadczenia ogólnopolskie pokazują, że taka konkurencja kończy się źle. Dlatego wejście nowego gracza spowoduje fluktuacje kadrowe, wymusi zmiany rynkowe i kapitałowe, a także zmieni podejście do klienta, czyli odbiorcy. Będzie to koniec walki ilościowej, na to, kto opublikuje więcej informacji ze szkół i przedszkoli, a wymusi orientację jakościową. Przetrwają jak zwykle najsilniejsi. Pytanie tylko, czy będą to zmiany, czy rewolucja, o ile do nich w ogóle dojdzie, jest otwarte.

TV „Gawex” nieśmiało pojawia się już w Kołobrzegu i chciałaby, żeby jej głos był silniejszy. Jest to zadanie niezwykle złożone, wymagające kapitału i zespołu ludzi, ale nie jest ono niemożliwe. Bez względu na to jednak, jaką drogą pójdą te zmiany, 190 lat po ukazaniu się pierwszej kołobrzeskiej gazety, rynek mediów nad Parsętą nie będzie wyglądał tak samo, jak obecnie.

Robert Dziemba

informacje kołobrzeg, media, dziennikarze, gawexOd autora:
W niniejszej, nieco uproszczonej analizie, pomijającej wyniki przeprowadzonych badań, pominięto również niektóre tytuły, ich wpływ na rynek kołobrzeski i jego transformację. Specyfiką Kołobrzegu jest dość instrumentalne traktowanie demokratycznych przywilejów, w tym wolności słowa i dostępu do mediów. Paradoksalnie, ale rzecz czasami można, że więcej ludzi chciałoby pracować w gazecie lub wydawać gazetę, niż ją czytać. Taki jest Kołobrzeg. Nie ulega jednak wątpliwości, że kołobrzeski rynek medialny, na którym dynamicznie działa kilkanaście podmiotów, to rzecz niezwykła w północno-zachodniej części Polski. Powstaje pytanie o przyczyny i skutki tego stanu rzeczy, kierunki transformacji i ich konsekwencje na rozwój społeczeństwa kołobrzeskiego. Autor próbuje na to pytanie odpowiedzieć w przygotowywanej publikacji "Media w Kołobrzegu. Od informacji do władzy". Może uda się ją wydać w niedalekiej przyszłości. Przy okazji, warto rzucić okiem na mniej i bardziej znane tytuły kołobrzeskiej prasy. Czy ktoś jeszcze pamięta "Kołobrzeską Lupę"? :)

informacje kołobrzeg, media, dziennikarze, gawex

informacje kołobrzeg, media, dziennikarze, gawex

informacje kołobrzeg, media, dziennikarze, gawex

informacje kołobrzeg, media, dziennikarze, gawex

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.