menu

Felieton: z ławy obrońcy i kibica (21)

kołobrzeg, miastokolobrzeg.pl, Felieton: z ławy obrońcy i kibica, opowieści wigilijne, edward stepieńO ustawie tzw. "uzdrowiskowej"... Ustawowe uregulowanie działalności handlowej na terenie uzdrowisk budzi w Kołobrzegu wielkie emocje.



W „Gazecie Kołobrzeskiej” w numerze 18 z 4 maja 2012 roku na pierwszej stronie znalazł się artykuł pod znamiennym tytułem „Ustawa uzdrowiskowa bublem?”. Bardzo dobrze, że o tak ważnym dla Kołobrzegu problemie pisze się na pierwszej stronie, ale źle się stało, że artykuł w sposób nieprawidłowy przedstawia obowiązującą ustawę.

Już w podtytule znalazło się sformułowanie „(…) i zakazano właścicielom prywatnych ośrodków poddzierżawiania działek na prowadzenie działalności gospodarczej”. Dalej pani redaktor napisała, że „zgodnie z uchwałą uzdrowiskową zakaz handlu obejmuje nie tylko tereny miejskie, także prywatne. Z tym, że właściciele ośrodków i pensjonatów w strefie A na swoim gruntach mogą prowadzić swoja działalność gospodarczą, a nie mogą poddzierżawiać ich najemcą. Łamiący przepisy karani są mandatami”. 

W tych krótkich cytatach, aż roi się od nieprawdziwych stwierdzeń. Nie wiem kim z zawodu jest autorka, ale nawet jeżeli nie jest prawnikiem, to nie powinna mylić uchwały z ustawą – są to dwa diametralnie różne akty prawne o różnym znaczeniu i charakterze. Istnieją również oczywiste różnice pomiędzy dzierżawą i najmem i skoro się coś poddzierżawia - czyni się to na rzecz poddzierżawcy, a nie najemcy. Błędy te są stosunkowo niewielkiego kalibru, przy czym nie powinny się zdarzać na pierwszej stronie tygodnika, który chce uchodzić za źródło rzetelnej wiedzy. Bardziej istotna jest informacja, jakoby ustawa z dnia 28 lipca 2005 roku o lecznictwie uzdrowiskowym, uzdrowiskach i obszarach ochrony uzdrowiskowej oraz o gminach uzdrowiskowych (Dz. U. nr 167 poz. 1399) zakazywała poddzierżawienia prywatnym właścicielom działek na prowadzenie działalności gospodarczej. Na pewno ustawa nazywana przez autorkę „uzdrowiskową” nie zawiera takiego zakazu, ani też za jego złamanie nie wymierza się żadnej kary.

Przepisy karne (art. 50 ust. 5) stanowią, że kto wbrew zakazowi prowadzi działalność lub wykonuje czynności, o których mowa w art. 38a – podlega karze grzywny. Odesłanie do artykułu 38 jest istotne, bo zawiera on rozliczne zakazy. Odnośnie strefy A ochrony uzdrowiskowej zabrania się między innymi budowy zakładów przemysłowych, budynków mieszkalnych jednorodzinnych i wielorodzinnych, garaży wolnostojących, obiektów handlowych o powierzchni użytkowej większej niż 400 m2, stacji paliw i szeregu innych budynków i budowli. Należy zauważyć, iż przepis ten nie zabrania prowadzenia handlu, jako takiego. Każdy się może o tym przekonać spacerując po strefie uzdrowiskowej, gdyż napotyka się na rozliczne obiekty handlowe, jak chociażby sklepy usytuowane przy molo, sklepy spożywcze, lokale gastronomiczne. W większości domów wczasowych jest po kilka różnych sklepów i sklepików. Ustawa zabrania jedynie budowy nowych obiektów handlowych o powierzchni użytkowania większej niż 400 m2. Ponadto, w tym samym przepisie (art. 38a ust. 4), zabrania się prowadzenia targowisk z wyjątkiem punktów sprzedaży pamiątek, produktów regionalnych w formach i miejscach wyznaczonych przez gminę. Najprawdopodobniej autorka miała na myśli ten właśnie przepis tzw. „ustawy uzdrowiskowej”. Zabronione jest prowadzenie targowisk, przy czym w ustawie nie zdefiniowano co rozumie się pod terminem targowisko. W innej ustawie – o podatkach i opłatach lokalnych, uregulowana jest sprawa opłat za sprzedaż na targowisku, ale sam termin „targowisko” budzi różne spory jak ten termin należy rozumieć i istnieje bardzo bogate i rozbieżne orzecznictwo Sądu Najwyższego. W ramach krótkiego felietonu trudno roztrząsać to zagadnienie.

Autorka artykułu wskazuje konkretne przypadki twierdząc, iż jest to działalność zabroniona przez ustawę, a sprzedaż prowadzona jest pomimo rzekomo istniejącego zakazu. Jako ilustrację przedstawiono zdjęcie pawilonu sprzedaży ryb wędzonych. Mam poważne wątpliwości, czy zdjęcie przedstawia targowisko, bo tylko prowadzenie targowisk jest zabronione przez tzw. „ustawę uzdrowiskową”. Ponadto, pan radny Jacek Woźniak słusznie zauważa, że ryby wędzone są produktem regionalnym, a ustawa wprost zezwala na tego rodzaju handel. Zgadzam się również z panem radnym, iż ustawa budzi wątpliwości co do zgodności z konstytucją, która zawiera zasadę ochrony własności prywatnej. Tego rodzaju zarzuty można niestety postawić większości naszych ustaw. Odnoszę wrażenie, że wciąż żyje duch Hilarego Minca, który na przełomie lat 40-tych i 50-tych prowadził bitwę o handel, która nadal w stalinowskim stylu jest kontynuowana.

Dziwne jest natomiast powołanie się w artykule na wypowiedź radnej Danuty Adamskiej-Czepczyńskiej, która rzekomo wobec dziennikarki oświadczyła, że definicję produktu regionalnego „powinna doprecyzować rada miasta, dotąd tego nie zrobiono”. Nie sądzę, aby pani radna Danuta Adamska-Czepczyńska, która w radzie miasta spędziła już kilka kadencji, nie wiedziała, że rada miasta nie jest uprawniona, aby doprecyzowywać ustawę sejmową.

Tzw. „ustawa uzdrowiskowa” budzi w Kołobrzegu liczne spory. Będzie powodowała dalsze w sytuacji, gdy czytelnicy są wprowadzani w błąd co do treści obowiązującego prawa. Nie każdy ma czas i ochotę, aby czytać obszerną ustawę napisaną w dodatku w sposób zawiły i mało precyzyjny. Zadaniem dziennikarzy jest przybliżanie obowiązującego prawa, ale nie w sposób, który może powodować dezinformację.

Adwokat Edward Stępień
www.edwardstepien.pl



O ustawie tzw. „uzdrowiskowej”.
Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.