Few Clouds

18°C

Kołobrzeg

5 czerwca 2023    |    Imieniny: Kira, Bonifacy, Waleria
5 czerwca 2023    
    Imieniny: Kira, Bonifacy, Waleria

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

informacje kołobrzeg, komentarz, dziemba, muzeum, rada muzeumNie bójmy się pism… Piszą do nas mieszkańcy Ustronia, że żąda się od nich płacenia pieniędzy za telewizor i odtwarzaną tam muzykę. Czy słusznie?


W tym tekście przedstawiam mój prywatny pogląd skonsultowany z moją kancelarią prawną. Proszę jednakże pamiętać, że jego przyjęcie za własny może skutkować koniecznością obrony w sądzie.

STOART pisze do mieszkańców gminy Ustronie Morskie, ujmę to w skrócie, za wykorzystywanie w swoich pokojach lub domkach przeznaczonych do wynajmu w ramach działalności gospodarczej radia lub telewizora muszą płacić: „(…) Jeżeli w pokojach dla turystów znajduje się telewizor czy radio, to jest to związane z prowadzeniem działalności gospodarczej przez właściciela hotelu czy domu wczasowego, przy czym radio czy telewizor będące na wyposażeniu pokoi zwiększają ich atrakcyjność i napędzają klientów, wobec czego wpływają pośrednio na zyski. Włączenie odbioru utworów w prowadzoną działalność zarobkową oznacza osiąganie korzyści w sposób pośredni. Wstawienie odbiornika do pokoju ma na celu uatrakcyjnienie klientom pobytu i może wpłynąć na ich decyzje”. To jest bardzo sprytne ujęcie tematu: „pokojach dla turystów” „przez właściciela hotelu czy domu wczasowego”. A dlaczego w piśmie STOART nie ma mowy o „właścicielu własnego pokoju wyposażonego w telewizor kolorowy”? To po pierwsze.

Po drugie, proszę sprawdzić wyroki, na jakie w piśmie powołują się nawołujący do podpisania umowy, gdyż ja nie znajduję w nich zasadniczych podstaw do wysuwania roszczeń. Odnoszę wrażenie, że ten kto to pismo ułożył, miał na celu wywołanie właśnie wrażenia, że ma rację i przedsiębiorca nieświadomie okrada twórców, ma więc okazję załatwić sprawę od ręki: podpisać umowę. Jak podpisze ze STOART, to niech pamięta, że po swoje przyjdzie ZAIKS, SPAV i ZASP.

Zanim odniosę się w tej sprawie, zaznaczę, że jestem za ochroną praw autorskich. Uważam nielegalne kopiowanie zdjęć czy utworów muzycznych, ale taż innych, za bezprawne. Niestety, w przypadku przedsiębiorców, których najłatwiej oskarżyć, bo teoretycznie zarabiają na wykorzystywaniu utworów, pojawia się wielka czwórka, która nie wiadomo dlaczego i na jakich zasadach wyznacza takie a nie inne stawki i dlaczego trzeba się opłacić każdej z osobna. Nie ułatwia nam tego ustawodawca. Twierdzenie jednak, że bez takiej właśnie a nie innej ochrony praw twórcy przestaną tworzyć jest jak ch…, dupa i kamieni kupa. Rewolucja internetowa dowiodła, że to twórcy na tym zarabiają i zdobywają ogromną popularność. Tracą pośrednicy. I jak dowodzi przykład fryzjera z Wałbrzycha, można wygrać z ZAIKS-em, gdy na sprawę patrzy się na trzeźwo. Fryzjer wygrał, ale wyrok jest nieprawomocny. ZAIKS wytoczy nowe armaty przed sądem wyższej instancji.

Na początku tekstu zwróciłem uwagę na to, że funkcjonujące w obrocie ważniejsze orzeczenia sądowe odnoszą się do hoteli i ośrodków, a nie do osób wynajmujących kwatery. Sięgam do ustawy o usługach turystycznych i tam art. 35 wyraźnie dowodzi, że nie o mój pokój chodzi. Jest to o tyle ważne, że telewizor w pokoju hotelowym ma wpływ na to, ile gwiazdek otrzyma hotel. W wyrokach sądy podkreślają więc, że po pierwsze, telewizor wpływa na klasyfikację rynkową, po drugie, w konsekwencji, na cenę usługi, z telewizorem jest i powinna ona oczywiście być wyższa. W przypadku pokoju lub domku telewizor nie jest żadnym standardem. Inaczej takim standardem byłby sam fakt funkcjonowania łazienki lub klozetu. Dzisiaj czymś ponadstandardowym, co może wpływać na cenę, jest dostęp do internetu, komputer, router, rozbudowany pakiet satelitarny, itd. – to może mieć wpływ na cenę. Telewizor jest zaś czymś tak oczywistym, że nawet nie pojawia się w wielu ofertach. Należy tu jednak odnieść się każdorazowo do konkretnej sytuacji i sprawdzić pełen zasób przepisów i wyroków, które odnoszą się często do różnych rodzajów działalności, na przykład odrębnie traktując agroturystykę.

Pamiętajmy, że argumentem w tym temacie nie może być fakt, że cena doby w domku jest niższa tam, gdzie nie ma telewizora, i wyższa tam, gdzie on jest. W sprawie ważne jest bowiem, po pierwsze to, że ludzie jadąc na kwaterę wybierają niższą cenę za podobną jakość, zwracając uwagę na odległość kwatery od morza lub atmosferę wokół lokalizacji, niż na to, czy jest telewizor, czy nie ma. W epoce Internetu wystarcza sam dostęp do sieci. Ludzie coraz częściej nie korzystają z telewizora. Jestem na urlopie i wiem o czym piszę. Wszystko czego potrzebuję mam w tablecie.

Warto też zwrócić uwagę na tezy ustnego uzasadnienia sądu w sprawie fryzjera z Wałbrzycha. Sąd wskazał, że fakt, iż u fryzjera czy dentysty gra radio, nie oznacza, że to właśnie ono jest czynnikiem przyciągającym klientów i ma wpływ na wysokość zarobków. Ludzie wybierają fryzjera ze względu na jego fachowość, bliskość położenia zakładu, przyzwyczajenie. Co więcej, klienci fryzjera złożyli oświadczenie, że nie słuchali radia podczas wizyty u fryzjera, z różnych powodów, bo ktoś nie lubi muzyki, bo jest przygłuchy a odbiornik stał daleko, albo miał suszarkę na głowie.

Jeśli więc, moi goście wybierają mój pokój bo się znamy, bo mnie lubią, bo mój pokój jest blisko morza, w dodatku w cichej i spokojnej okolicy, a ja jestem osobą, do której mają zaufanie, to w którym momencie telewizor wpływa na uatrakcyjnienie mojej oferty? Niestety, w doktrynie co do zasady domniemywa się, że fakt posiadania przeze mnie telewizora w pokoju i wynajmowania go osobie mi obcej, wiąże się z osiągnięciem przeze mnie korzyści. No dobrze. A jeśli osoba mi obca, wynajmująca pokój, oświadcza, że telewizora nie oglądała? Ma prawo, na urlop przyjeżdża dla odpoczynku i spokoju, a nie zgiełku informacji i hałasu, który ma na co dzień. Obowiązek udowodnienia tego spoczywa na wynajmującym, więc ja od każdego pobierałbym ankietę, w której uczciwe wskazywano by, że telewizora nie uruchamiano. Wyrok SN z 28.09.2005 r. (I CK 164/05): zgodnie z konstrukcją art. 24 ust. 2 ustawy z 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych publiczny odbiór tylko wtedy jest dozwolony, jeśli nie łączy się z nim osiąganie korzyści majątkowych.

Gdyby sprawa dotyczyła mnie, nie zapłaciłbym złotówki i czekał na pozew. Zaznaczam jednak, że każdy musi ocenić swój stan faktyczny i mieć na pamięci, że kwestia konieczności opłat tego rodzaju jest w Polsce sporna i niestety dość rzadko wypowiadał się co do zasady Sąd Najwyższy. Oznacza to, że ostateczny wyrok jest nieznany. Pokazuje to przykład fryzjera z Wałbrzycha, w sprawie którego wyrok był zimnym kubłem na głowę ZAIKS-u, ale na razie jest on nieprawomocny. Jeśli fryzjer wygra, nie będzie to cios w organizacje zrzeszające twórców, to będzie katastrofa.

Robert Dziemba

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama