Overcast Clouds

6°C

Kołobrzeg

23 kwietnia 2024    |    Imieniny: Jerzy, Wojciech
23 kwietnia 2024    
    Imieniny: Jerzy, Wojciech

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

informacje kołobrzeg, komentarz, dziemba, muzeum, rada muzeumNic nie ma za darmo… Wybory to czas cudów. Mili politycy, zatroskani o wyborców - to widok codzienny. Mamy więc jeździć za darmo.


Wioletta Dymecka, razem z kolegami z Porozumienia Dla Kołobrzegu, ogłosiła pomysł bezpłatnej komunikacji w naszym mieście. Dziennikarzom miały zostać przedstawione rzetelne wyliczenia. Niestety, tak się nie stało, co więcej, dane przedstawiono wyrywkowo, a często niezgodnie z zasadami, na jakich taka komunikacja funkcjonuje w innych miastach, choć się na nie powoływano, na przykład w Żorach, gdzie wprowadzenie bezpłatnej komunikacji spowodowało likwidację niemal połowy linii i tylko na terenie granic administracyjnych miasta.

Ale zostawmy temat co i jak gdzie jeździ, bo to domena polityków. Niech się spierają, że w Ząbkach są 2 linie, a u nas więcej. Chodzi o obliczenia. Według członków Porozumienia, w Kołobrzegu z usług Komunikacji Miejskiej spółka z o.o. ma korzystać ok. 6500 mieszkańców, a więc jakieś 14% obywateli. Mało. Wolimy jeździć samochodami i rowerami. Są dni, gdy na ścieżkach rowerowych naprawdę jest tłoczno. Nawet uczniowie wolą jeździć rowerem. Z autobusów nie korzystamy, bo jeżdżą rzadko, są drogie, latem stoją w korkach, nie dojeżdżają tam, gdzie chcemy, czyli pod sam dom. Generalnie, komunikacja jest skierowana do osób gorzej usytuowanych i emerytów. To domena małych miast. Kołobrzeg nie jest tu wyjątkiem.

I teraz, wyobraźmy sobie, że każdy mieszkaniec Kołobrzegu płacący tu podatki, może jechać za darmo, bo mu się należy. Mamy 8 linii autobusowych, obsługiwanych przez 24 autobusy o łącznej liczbie 668 miejsc siedzących oraz 1612 stojących. Dla przykładu, nowy "Solaris" zabierze z przystanku maksymalnie 96 osób. Obecnie to teoretycznie wystarcza, ale są godziny, gdy bywają problemy, a kierowca ma problem z zamknięciem drzwi. Wyobraźmy sobie godziny szczytu, gdy 1000 osób zmierza z Radzikowa do centrum i ze wschodu miasta do centrum. Razem 2000 pasażerów w ciągu godziny. Aby ich przewieźć, potrzeba 20 "Solarisów". Specyfika Kołobrzegu wyraźnie pokazuje, że ruch pasażerów odbywa się z osiedli sypialnianych do punktów w centrum miasta, urzędów, szkół, zakładów pracy i odwrotnie. Zakładamy więc, że w godzinach szczytu, mniej niż 1/3 pasażerów korzystających z autobusów mieszkańców wsiądzie do autobusu. Potencjalnie będzie mogło to zrobić ponad 40 tysięcy mieszkańców. Oczywiście, tak się nie stanie, ale moc przewozowa Komunikacji Miejskiej kompletnie nie jest do tego przygotowana.

Doświadczenia miast, wprowadzających darmową komunikację, są zbieżne z moimi pytaniami definiowanymi na konferencji Wioletty Dymeckiej, a więc zwiększenie liczby przystanków, konieczność modernizacji i zakupu nowego taboru, wreszcie, likwidacja części linii oraz zwiększenie częstotliwości kursów (dane za portalem "Wyborcza.biz"). Oznacza to dodatkowe koszty. Ale nie to jest problemem, ale fakt, że na przystankach zostaną osoby, których autobusy już nie zabiorą. Wydanie ulg wszystkim w takim zakresie spowoduje, że każdy będzie mógł jechać kiedy i gdzie chce, nie bacząc na koszty. Wszystko będzie za darmo. Zatrzymywanie się autobusów na większej liczbie przystanków wydłuży czas jazdy, a darmowa komunikacja powoduje obniżenie jakości usługi - to nieuniknione.

A teraz nieco o kosztach. Komunikacja Miejska to spółka specyficzna. Realizuje obowiązek gminy w zakresie publicznego transportu osobowego. Planowana tegoroczna dopłata do spółki przez gminę Miasto Kołobrzeg to ok. 4,2 mln zł. To zasadniczo koszt ulg i zwolnień, jakie obowiązują w spółce, choć miasto jako jedyny udziałowiec musi pokryć w pełni stratę, bez względu na jej wysokość. Nie jest więc prawdą, że spółka nie zarabia pieniędzy. To, że spółka osiąga ujemny wynik finansowy, nie oznacza, że w określonych kategoriach nie generuje przychodu. Jeśli więc spółka w całości ma świadczyć usługi bezpłatne dla mieszkańców Kołobrzegu, to zakładając, że będą korzystać z autobusów wyłącznie mieszkańcy Kołobrzegu, będzie trzeba pokryć z naszych podatków o wiele więcej, niż usłyszeliśmy podczas konferencji. I to mówimy przy stanie obecnym, a nie stanie permanentnej darmochy. Policzmy. Na przewozach spółka zarabia jakieś 3,5 mln zł rocznie. Dodajmy do tego dopłatę, stosunkowo kolejne 3,5 mln zł. To za tak zwane zamknięcie drzwi. A do tego trzeba dodać jeszcze jakieś 2 mln zł, o które moim zdaniem wzrosną koszty spółki z tytułu wzrostu zainteresowania przewozami w perspektywie czasu. Oznacza to, że aby od 1 stycznia 2015 roku każdy mógł jeździć autobusem za darmo, trzeba będzie zabezpieczyć kwotę 9 mln zł. To wzrost o 100% w stosunku do tegorocznej dopłaty. I może użycie słowa każdy, jest tu nieodpowiednie, bowiem nie wszyscy w jednym czasie, bo to jest niemożliwe. Komunikacja to spółka specyficzna, której koszty generują zasoby ludzkie, amortyzacja i paliwo. Nie tak łatwo to zmienić. Można zlikwidować spółkę i komunikację w przetargu oddać podmiotowi zewnętrznemu, ale przecież niezwykle socjalny program Porozumienia dla Kołobrzegu tego nie przewiduje...

Skąd więc opozycji wzięło się owe 1,5 mln zł? Trudno powiedzieć. Bezpłatna komunikacja nadal pozostaje w sferze marzeń. Marzenia czasami się spełniają i ktoś musi za to zapłacić. Ktoś, czyli my wszyscy.

Robert Dziemba

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama