Broken Clouds

16°C

Kołobrzeg

1 października 2022    |    Imieniny: Sława, Dionizy, Teofil
1 października 2022    
    Imieniny: Sława, Dionizy, Teofil

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

kaczyński kołobrzeg

- Nie żadne tam Schetyny, bo nam Polskę rozkradną i obudzimy się z niczym – rozmawiają w wiejskim sklepie panie z Koszalina. Przyjechały na spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim. Mają koszulki z lokalnych spotkań wiejskich i biało-czerwone flagi. Kupują wodę, dużo wody. Bo pewnie na prezesa będzie trzeba czekać. Kaczyński przyjechał punktualnie. Chwilę po pierwszej wchodził na scenę na stadionie w Dygowie.

- Tylko Kaczyński. Tylko prezes. To gwarancja tego, żeby Polska była Polską. Te komunisty, to całe elgiebete, panie na co takie plagi na naszą Polskę spuszczać? – pyta retorycznie pan Zdzisław z okolic Gryfic. A przytakuje mu pani Hania, rolniczka z Koszalina: - 8 lat nas okradali. Nic nie mogli zrobić. Podatki podnosili. Tylko to potrafili robić. I kraść. I co? Można inaczej? Można! – stwierdza hardo i macha chorągiewką PiS.

Atmosfera na stadionie w Dygowie jest wiejska. Wiejskie przyśpiewki, ludzie wsi, rolnicy, ale nie brakuje miastowych, także zwolenników PiS. Przyszedł na chwilę Marek Młynarczyk. Rozdawał swój list do Jarosława Kaczyńskiego. Skończył przed przyjazdem prezesa. Gdy ten przyjechał, na stadionie czuć było entuzjazm. Brawa, krzyki, ogólna radość i szepty, że jest już prezes. Jarosław Kaczyński w ochronie prywatnej firmy ochroniarskiej z awangardą polityków PiS doszedł na scenę. Przedstawia go Czesław Hoc. A potem krótkie przemówienie, nawiązanie do swojego pobytu na tej ziemi i opowieść co i kto rozkradł. A ludzie przytakują. Wchodzą na podwyższenie dla kamer. Filmują, robią zdjęcia. Każdy chce mieć zdjęcie prezesa i wysłać znajomym. To wręcz konieczność. Starszy pan nie może się wdrapać, prosi panią, której się udało, żeby mu zrobiła, bo żona czeka na zdjęcie prezesa. Zwraca jej uwagę kamerzysta, że trzęsie podestem. W telewizji prezes będzie skakał…

Po przemówieniu i ogólnych brawach, prezes idzie oglądać stoiska. Ludzi chwyta jakaś trudna do określenia euforia. Każdy chcę uścisnąć dłoń Jarosława. Słychać określenia prezes, naczelnik, zbawca narodu, mąż stanu. Ludzie są trochę niezadowoleni ze szczelnej ochrony Jarosława Kaczyńskiego. Co i gdzie prezes ma zobaczyć ustala Joachim Brudziński. Z przodu idzie Henry Carewicz, torując zaplanowaną trasę. Prezes dochodzi do zabytkowego traktora, odpalany jest silnik, wspominane stare czasy. Na spotkanie z liderem PiS czeka pani na wózku. Działa Henryk Carewicz, robione jest przejście w tłumie, żeby panią można przewieźć, żeby prezes mógł przejść. Jakiś marynarz krzyczy, żeby się przesuwać. Ucisza go Brudziński, bo robi tylko zamieszanie. Ludzie zgłaszają swoje skargi, dziękują za ofiarną służbę Polsce, proszą o autograf na książce autorstwa prezesa.

To, co było widać na pikniku w Dygowie, to autentyczne uwielbienie dla Jarosława Kaczyńskiego. Ludzie, którzy tam przybyli, są nim zafascynowani, niektórzy wykazują wręcz fanatyczną postawę. Byli i starzy, i młodzi. Dopisała pogoda. Przybyli i tacy, którzy mieli inne zdanie. Krzyczeli coś o emeryturach, ale szybko ich uciszano. – Mam zdjęcie z prezesem, mam zdjęcie z prezesem – fascynowała się pani Genowefa. Ktoś inny wracał ze stadionu i przeżywał, że dotknął Kaczyńskiego. Ludzie komentowali jego wystąpienie. Widać, że na nie czekali i się nie zawiedli.




Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama