Clear Sky

16°C

Kołobrzeg

20 czerwca 2024    |    Imieniny: Bogna, Florentyna, Rafał
20 czerwca 2024    
    Imieniny: Bogna, Florentyna, Rafał

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

O zabudowie centrum KołobrzeguPo śmierci zasłużonego dla naszego miasta architekta Andrzeja Lepczyńskiego, odżyła dyskusja na temat sensu i sposobu zabudowy Kołobrzegu w latach 70-tych i 80-tych.


Zainteresowanie tematem zabudowy centrum miasta powraca regularnie. Padają pytania, czy można to było zrobić inaczej, a jeśli tak, to dlaczego tego nie zrobiono. Sprawy są skomplikowane, bardziej, niż się wydaje. Na ten temat rozmawiałem z Andrzejem Lepczyńskim 15 lat temu. W nieoficjalnych rozmowach wskazywał na uwarunkowania polityczne i gospodarcze. Z jednej strony, dominowały określone rozwiązania popierane przez partię, a z drugiej, było ogromne zapotrzebowanie na mieszkania, de facto brak inicjatywy prywatnej i niewydolność państwa w tym zakresie.

Jeśli idzie o dokonaną zabudowę wg Miastoprojektu, Andrzej Lepczyński podkreślał, że w Kołobrzegu nie zrealizowano oryginalnego projektu, który miał o wiele większy zakres i przewidywał jeszcze wyższą zabudowę. Dzięki temu, co się dokonało, centrum Kołobrzegu miało przetrwać do lepszych czasów, tonąć w zieleni i różach.

RD: Postanowiono uhonorować Pana Orderem Odrodzenia Polski za zbudowanie Nowej Starówki.
Andrzej Lepczyński: Przyjmuję to, jako wyróżnienie całego środowiska, nie tylko projektujących. Praca architekta jest przeważnie zespołowa i taka ona była. Ażeby być trochę próżnym, oczywiście zastanawiałem się, jak wyglądałaby odbudowa centrum, gdybym ja nie brał w niej udziału… I w tym miejscu widzę swoją indywidualną cząstkę.

- Czy projektując „Nową Starówkę” wzorował się Pan na przedwojennych planach i fotografiach?
- Bardzo długo przyglądałem się fotografiom dawnego śródmieścia. Początkowo chciałem zachwiać stary podział geodezyjny, tak jak to zrobiono na przykład w Elblągu czy w Szczecinie, gdzie na jednej działce powstawał budynek dla jednego właściciela. Ale w roku 1985 w naszym mieście niewielu ludzi było stać na taką inwestycję. Nie można było więc budować dwupiętrowych domków, takich jak przy ul. Stanisława Dubois, tzw.: „Stara Starówka”. Głównym inwestorem były spółdzielnie mieszkaniowe ze swoimi potrzebami lokalowymi: M2, M3, M4. Tylko w nielicznych przypadkach było zapotrzebowanie na większe mieszkania. Tak więc powtórzenie przedwojennej zabudowy nie było możliwe wtedy i dziś również. Zbudowaliśmy śródmieście, choć jeszcze nie do końca, zachowując historyczny układ urbanistyczny, stylizując elewacje. Dziś centrum jest fotografowane, filmowane. Pojawia się w pracach malarskich, a nawet słyszałem piosenkę o wąskich uliczkach i czerwonych dachach… Myślę więc, że Nowa Starówka podoba się mieszkańcom. A konkretnie: powstało ponad 100 sklepów i innych obiektów, pracę znalazło 500-600 osób, przeważnie kobiet.

- Jednak w śródmieściu, oprócz domów ze spadzistymi, czerwonymi dachami, są również betonowe brzydale.
- W 1970 roku architekci Miastoprojektu Koszalin wygrali konkurs na zabudowę śródmieścia Kołobrzegu. W ich koncepcji realizowałem budynki mieszkalne. Są to: tzw. ściana wschodnia i zachodnia, wysokie budynki przy ul. Walki Młodych i pięciokondygnacyjne bloki przy ul. E. Gierczak. Powstały one w systemie prefabrykatów WK-70, produkowanych w zbudowanej w latach 1973-74 fabryce w Zieleniewie. Budynki te zlokalizowano na obrzeżu śródmieścia. Miały one sugerować dawne mury obronne. Tereny w środku, koncepcja przeznaczała na pawilony usługowe. Niestety pozostały wolne tereny, aczkolwiek uzbrojone, bo inwestorzy nie mieli pieniędzy na usługi.

- Co spowodowało zmianę projektu zabudowy śródmieścia?
- Postanowiono zbudować budynki z usługami na parterze. Nowy projekt dostał niezamierzone wsparcie przez liczne spółdzielnie mieszkaniowe, które powstały w latach 80-tych, i jako nieliczne w Polsce mogły realizować swoje plany. Proponowana zabudowa była bardziej zgodna z zabudową historyczną i została zaakceptowana przez ciała opiniodawcze i władze. Oczywiście, były pewne zastrzeżenia i trudności, które były i są wkomponowane w proces inwestycyjny.

- Czy bloki wybudowane na ul. Wąskiej i Budowlanej miały na celu zasłonięcie wieży kolegiaty?
- Patrząc na makietę Miastoprojektu Koszalin z góry, tak została ona zaprezentowana w czasie konkursu, kolegiata królowała w centrum, a wysokie budynki tworzyły jakby ramy tego widoku… Dlatego też myślę, że był to przypadek, a nie polityczny wybór.

- A czy istnieje szansa, aby te bloki na przykład same się rozleciały?
- Przykro mi, ale te budynki jeszcze wiele, wiele lat będą stały w nienaruszonym stanie. Zostały zbudowane przy zastosowaniu dość solidnej technologii, przy użyciu ogromnej ilości dobrego betonu i stali. Podczas ocieplania, płyty zewnętrzne, które budziły najwięcej zastrzeżeń, zostały dodatkowo przymocowane do konstrukcji. Dodać należy, że te wysokie, betonowe bloki „uratowały” program zabudowy dzisiejszego śródmieścia. Główną część terenu zostawiono na lepsze czasy. Dziś jest to Nowa Starówka.

- Czy Kołobrzeg powinien dążyć do tego, aby stać się dużym miastem?
- Uważam, że Kołobrzeg nie powinien być dużym miastem. Urbaniści i architekci są zgodni, iż optymalna ilość mieszkańców, to 60 tysięcy osób. Bowiem wszystko jest piękne tylko wtedy, gdy nie przekroczy się pewnych proporcji.

P.S. Ciesząc się, dziękuję Kolegom współautorom, którzy na szczęście są około 20-30 lat młodsi i nie mam wątpliwości, że zostaną niejednokrotnie wyróżnieni. Ich zrealizowane domy już budzą podziw…

- Dziękuję za rozmowę.

Robert Dziemba
O zabudowie centrum KołobrzeguFot. L. Surowiec - KAW

reklama

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama