Clear Sky

16°C

Kołobrzeg

20 czerwca 2024    |    Imieniny: Bogna, Florentyna, Rafał
20 czerwca 2024    
    Imieniny: Bogna, Florentyna, Rafał

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Kołobrzeg w archiwum IPN – 35 (73). Ciężkie pobicia przez milicję i SB w czasie przesłuchań to ciągle białe plamy naszej najnowszej historii lat 80. Niewyjaśniona jest sprawa śmierci Dariusza Rosia, zmarłego po zatrzymaniu przez MO.



Kilka dni temu przedstawiłem okoliczności tragicznej śmierci szesnastoletniego Krzysztofa Bielaka. Historia dotycząca Dariusz Rosia jest wcześniejsza, bo zdarzyła się w grudniu 1984 roku. Dariusz Roś miał wówczas 17 lat i 18 grudnia 1984 roku został wraz ze swoim kolegą zatrzymany o 1.30 w nocy pod zarzutem kradzieży w domu studenckim w Koszalinie. Obaj chłopcy zostali przewiezieni na Komisariat Milicji w Koszalinie, gdzie byli poddawani przesłuchaniom. Dariusz Tatarowicz, który przebywał na korytarzu, słyszał, jak z pokoju, gdzie przesłuchiwano Dariusz Rosia, dobiegają krzyki, a następnie upada ktoś na podłogę. Po zakończeniu przesłuchania widział Dariusza Rosia, jak szedł skulony w towarzystwie milicjanta, trzymał się za brzuch i twierdził, że go pobili. Około południa wezwano karetkę pogotowia, bo Dariusz Roś skarżył się na bóle brzucha. Przyjechał felczer Prończuk i zaaplikował biseptol, bo uznał, że bóle brzucha są spowodowane nieżytem gardła. Dariusz Roś nadal skarżył się na bóle i w pół godziny później przybył lekarz Adamczyk i dokonał wpisu w książce, że zatrzymany może przebywać w areszcie tymczasowym. Bardziej rozsądny okazał się oficer dyżurny Fiszbak, który nakazał zwolnić zatrzymanego z aresztu, co nastąpiło około godziny 14.00. W dwie godziny później Dariusz Roś w towarzystwie siostry i dwóch kolegów zgłosił się na pogotowie, stracił przytomność i dlatego przekazano go na oddział intensywnej terapii, gdzie poddano go długotrwałej reanimacji. Bezpośrednie niebezpieczeństwo zgonu ustąpiło, ale Dariusz Roś nie odzyskał przytomności. Rodzice zawiadomili prokuraturę i 28 grudnia 1984 roku wszczęto dochodzenie (Ds. 3172/84), którą prowadził prokurator A. Siuchta z Prokuratury w Koszalinie.

1 stycznia 1985 roku Dariusz Roś zmarł, a w pogrzebie uczestniczyło około trzystu młodych ludzi. Sprawa stała się tak głośna, że prokurator zwołał konferencję prasową, w czasie której oświadczył, że sprawa zgonu zostanie wyjaśniona. Wykonano sekcję zwłok, która wykazała obite pięty oraz uszkodzone nerki zmarłego. Ustalono również, że był on chory na cukrzycę i w czasie pobytu w areszcie nie podano mu lekarstw. Sprawa została umorzona, gdyż nie ustalono, aby któryś konkretnie milicjant pobił Dariusza Rosia w trakcie przesłuchania.

Sprawą zainteresował się Komitet Obrony Praw Człowieka „Solidarność”, który w pismach adresowanych do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, Komitetu Helsińskiego i Episkopatu Polski domagał się uczciwego wyjaśnienia sprawy i wyciągnięcia surowych konsekwencji wobec sprawców winnych niepotrzebnej śmierci. Również w tym przypadku, podobnie jak w sprawie Krzysztofa Bielaka, zamiast rzetelnego śledztwa Służba Bezpieczeństwa zajęła się rodziną zmarłego i autorami listu. Wszczęto Sprawę Operacyjnego Sprawdzenia kryptonim „List” (IPN Sz 00105/86). W ramach tej sprawy SB sporządziła plan przewidujący między innymi:
1. rodzinę zmarłego Dariusza Rosia poddać kontroli operacyjnej w ramach sprawy operacyjnego sprawdzenia. Wykona: por. Zdzisława Paluch;
2. ustalić operacyjnie kontakty Aliny Roś i członków rodziny z działaczami Komitetu Obrony Praw Człowieka „Solidarność” w celu kontroli ich zamierzeń i działań w porozumieniu z Wydziałem V WUSW w Koszalinie;
3. zlecić Wydziałowi „T” inwigilację rozmów telefonicznych oraz poprzez Wydział „W” kontrolowanie korespondencji rodziny Roś;
4. dokonać ustalenia czy zostało złożone zamówienie w jednym z zakładów kamieniarskich na wykonanie pomnika i ustalić treść napisu mającego się na nim znajdować.

Odnośnie tego ostatniego punktu esbecy wielokrotnie chodzili na cmentarz, aby sprawdzić, w jaki sposób czczona była pamięć Dariusza Rosia, bo wedle nauk bolszewickiego KGB, wroga należy prześladować również i po jego śmieci. Nie muszę dodawać, że sprawa śmierci Dariusza Rosia nigdy nie została wyjaśniona wpisując się w długą listę podobnych przypadków.


Edward StępieńJeden z komentatorów pierwszej części tego artykułu miał wątpliwość, czy ma on związek z Kołobrzegiem. Uważam, że przypadki bicia osób zatrzymanych w czasie przesłuchań były powszechną metodą stosowaną nie tylko w Darłowie i Koszalinie, ale również i w Kołobrzegu. Czesław Kiszczak, ówczesny szef MSW, utworzył wewnątrz ministerstwa związek przestępczy („D”) przeznaczony do dokonywania prowokacji, napadów, porwań i podpaleń. Udokumentowano tezę opisującą komunistyczną MSW jako instytucję „…w całości służącą wywoływaniu i ochranianiu działań przestępczych poszczególnych organów MSW i pojedynczych funkcjonariuszy” (Jan Rokita). Szefem tej instytucji był Kiszczak Czesław, którego twórca „Gazety Wyborczej” nazwał człowiekiem honoru i obecnie ta sama gazeta nawołuje do manifestacji pod szyldem KOD. Jedna z nich odbyła się w Kołobrzegu 23 stycznia 2016 roku i według artykułu w miastokolobrzeg.pl „ludzie protestowali przeciwko (…) budowie państwa policyjnego i gwałcenia praw obywatelskich.” Mam nadzieję, że mój dwuczęściowy artykuł przywróci właściwe proporcje na określenie państwa policyjnego”.

Moim zdaniem budowa państwa policyjnego zaczęła się kilka lat temu pod rządami Donalda Tuska i Ewy Kopacz. W ciągu trzech lat ilość podsłuchów wzrosła z około dwóch tysięcy do ponad pięciu tysięcy. Broniłem żołnierza podejrzanego o spuszczenie z baku kilkudziesięciu litrów paliwa. W sprawie tej założono podsłuchy około stu osobom i rejestrowano rozmowy przez wiele miesięcy. W aktach sprawy było dziesięć tomów po dwieście stron, razem około dwa tysiące stron, protokołów z fragmentami stenogramów podsłuchanych rozmów. Było to około trzech procent wszystkich podsłuchów i gdyby w całości je zapisać w formie papierowej to zajęłyby ponad 80.000 stron maszynopisu. Kiedy w marcu 2015 roku czytałem te dokumenty dotyczące tylko jednej drobnej sprawy niewielkiej kradzieży przeraziłem się niewyobrażanie wielką skalą prowadzonych podsłuchów przez rząd głoszący hasła miłości. Gdyby nie nastąpiła zmiana rządu, to zapewne nie dowiedzielibyśmy się na przykład o dwóch tajnych grupach policjantów prowadzących podsłuchy dziennikarzy. Przypuszczam tak, bowiem prokuratura zwracała się do komendanta policji o podanie informacji dotyczącej podsłuchów dziennikarzy i uzyskano nieprawdziwe zapewnienie, że takie podsłuchy nie są prowadzone. Zastanawia mnie, dlaczego ludzie, którzy teraz protestują przeciwko zamiarom wprowadzenia państwa policyjnego, nic nie dostrzegali kilka lat wcześniej, kiedy je tworzono.

Nigdy nie głosowałem na PiS i nigdy nie będę tego robił w przyszłości, ale nie mogę pozostać obojętny, gdy na moich oczach odbywa się hucpa, a dobre imię Polski jest brukane.


Adwokat Edward Stępień
www.edwardstepien.pl

reklama

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama