Scattered Clouds

7°C

Kołobrzeg

18 maja 2022    |    Imieniny: Alicja, Feliks, Eryk
18 maja 2022    
    Imieniny: Alicja, Feliks, Eryk

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic


bazylika kołobrzeg

Już w grudniu ukaże się kolejna książka poświęcona historii Kołobrzegu. Będzie ona omawiać dzieje kołobrzeskiej bazyliki. Od poniedziałku do piątku w godz. 7-15, można zapisywać się na tę publikację w Wydawnictwie Kamera, pod numerem telefonu: 94 35 422 36. Koszt publikacji to 80 zł. Więcej na ten temat w „Kwadransie z historią”.

Pisanie o historii Kołobrzegu i odkrywanie różnych spraw z tym związanych, odbywa się na podążaniu do źródeł danych faktów. Podczas poszukiwaniu źródeł do dziejów Bazyliki Mariackiej miałem okazję widzieć, kto na kim się opierał, ale i dlaczego. Oczywiście, truizmem jest fakt, że wiele źródeł nie przetrwało do naszych czasów, gdyż uległy zniszczeniu wraz z miastem, o którym opowiadały. W takiej sytuacji, historyk jest zdany na publikacje drukowane, w których źródło jest cytowane, ale także na kontekst, w jakim zostało wykorzystane. Część źródeł ukazała się drukiem, m.in. w „Pommersches Urkundenbuch”, ale drukiem ukazała się także „Kołobrzeska Księga Miejska”, a przynajmniej jej część. Rozwój druku przyczynił się do pierwszych opracowań dotyczących kołobrzeskich wydarzeń, ale także, osób, które nad Parsętą żyły i działały. Do najciekawszych należy książka Martin Rango: „Origines Pomeranicas Clariss. Virorum, nec non XXIV. Diplomata Vetusta“, wydana w 1684 roku, czy „Colberga Togata“ z roku 1668. Ukazywały się inne publikacje okolicznościowe, jak dzieło archidiakona kościoła Marii Panny, Joachima Heidemanna, który opisywał wybuch baszty prochowej nad Parsętą 3 maja 1657 roku „Brevis consideratio fulminantis dextrae Dei, qua 3 Mai 1657 ipsa rogationum Dominica”, czy broszurka Georga Joachima Schrönera: „Colbergische Kirchen-Merckwürdigkeiten, Wolte Bey dem Evangelischen Jubilaeo” z 1730 roku, czy też mowy pogrzebowe i rejestry budowlane.

Zwykłemu czytelnikowi, łacińskie czy niemieckie tytuły niewiele mówią i zapewne nie są zbyt pociągające. Jednak to tam opisane są legendy i podania, tam znajdują się i fakty, ale też i mity. Analiza źródeł pokazuje, że niewielu historyków po nie sięga. Część z nich po prostu przepisuje z innych książek. Od nich przepisują następni, a potem powstaje w tej sposób historia równoległa, niewiele mająca wspólnego z faktami. Źródła nie bywają oczywiste. Nie zawsze znajdzie się tam tego, czego się szuka. Trzeba więc znaleźć tego, kto daną informację podał jako pierwszy. W przypadku prac drukowanych dotyczących historii bazyliki, w wielu przypadkach będzie to pastor Johann Friedrich Wachsen, autor monumentalnego dzieła z 1767 roku „Historisch-Diplomatische Geschichte Der Altstadt Colberg”. Wachsen miał dostęp do dawnych archiwów, do zawartości biblioteki kościoła mariackiego i mógł korzystać z oryginalnych źródeł, co więcej, dokonywać ich interpretacji w oryginalnym kontekście dawnego kościoła i jego dzieł sztuki. Ma to swoje wady i zalety. Zaletą jest to, że dysponował materiałem pisanym, wieloma wzmiankami, które dziś ułatwiłyby opisywanie dziejów bazyliki. Wadą jest to, że nie mógł ich porównywać, chociażby z wynikami badań archeologicznych. Podawał więc treść niektórych kwestii zgodnie z obowiązującą tradycją. Na nim wzorował się pastor Johann Gottlieb Wilhelm Maass, którego dzieło „Geschichte und Belschreibung der St. Marien Dom Kirche zu Colberg“, ukazało się w drukarni Posta w 1837 roku. Ale Maass miał również dostęp do archiwów, co więcej, opisywał wydarzenia których był również świadkiem, jak wojna prusko-francuska lat 1806-1807. Wreszcie, ostatni pastor Paulus Hinz w swoim niezwykle popularnym w przedwojennym Kołobrzegu dziele „Der Kolberger Dom und Seine Bildwerke”, dokonał kondensacji tych wszystkich informacji, które dla dziejów kościoła mariackiego mają znaczenie fundamentalne. Ale i on opierał się na pewnej historycznej tradycji, na bazie której wyciągał wnioski.

Polskim historykom jest trochę łatwiej. Miasto zostało zniszczone w 1945 roku, a przed jego odbudową, przynajmniej w zakresie części starówki, przeprowadzono wykopaliska archeologiczne. Objęły one także kościół mariacki. Wyniki naukowych opracowań są niezwykle cenne, gdyż pozwalają one zupełnie inaczej spoglądać na dzieje miasta, zwłaszcza te dotyczące okresu lokacyjnego i średniowiecza. Nie bez znaczenia są również polskie wspomnienia i opracowania, choć dotyczą one już historii powojennej. Taką pracą jest także książka ks. Józefa Słomskiego „Z Podgórza nad Bałtyk” z 2012 roku.

Aby szukać tajemnic Kołobrzegu, nie wystarczy wziąć przewodnika i wybrać się na miasto. Znalezienie śladów, zabytków, dat na kamieniu, inskrypcji na budynkach czy kratkach ściekowych, niewiele daje bez szerszego kontekstu. Aby go poznać, trzeba przestudiować wiele książek, dotrzeć do źródeł. Jest to praca nudna i żmudna. Jej nie pokazuje się w audycjach, gdzie grupa ludzi chodzi z wykrywaczami. Pergamin jest nie tylko kruchy, ale też śmiertelnie nudny w oku kamery...

Książka „Bazylika Mariacka w Kołobrzegu. Świadek ośmiu wieków historii miasta”, nie jest jedynie rozwinięciem znanych i nieznanych faktów z dziejów kościoła mariackiego. Porządkuje sprawy do tej pory omawiane, ale także te pomijane, ze względu na zbytnią szczegółowość. 700 lat temu miała być tam odprawiona pierwsza msza święta, jednakże źródła, na które powołuje się część historyków, jak się okazało po ich fachowym tłumaczeniu, tego nie potwierdzają. Jednakże 700 lat temu zakończono pierwszą fazę budowy. Tak zaczęła się trwająca dwa wieki budowlana historia. A potem, rozpoczęła się nowa, związana z utrzymaniem dobrej kondycji technicznej budowli. Po okresie wojen przyszedł czas odbudowy, a po kolejnej, II wojnie, odbudowa doszczętnie zniszczonego kościoła trwała wiele lat. Ale kołobrzeska bazylika to także dzieła sztuki i rody je fundujące. To historia ludzi z tą świątynią związanych. I właśnie o tym także jest ta książka. Kościół to ludzie i miasto w którym wznieśli swoją świątynię. Stała się ona jego symbolem i ich dumą. I tak jest już od siedmiu stuleci.

Robert Dziemba

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama