Overcast Clouds

18°C

Kołobrzeg

22 czerwca 2024    |    Imieniny: Paulina, Jan, Tomasz
22 czerwca 2024    
    Imieniny: Paulina, Jan, Tomasz

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Jak wykorzystywano Niemców do pracy fizycznej po 1945 roku?

18 marca 1945 roku padł niemiecki Kolberg. Od tego momentu rozpoczyna się radziecka okupacja niemieckiego miasta. Wycofujący się Niemcy, nie byli w stanie ewakuować całej ludności cywilnej i wszystkich żołnierzy. Ich los po zakończeniu walk był trudny. Byli na łasce i niełasce Sowietów. Morderstwa, gwałty, grabieże, cierpienia kobiet i dzieci – wszystko to było spowodowane faktem, że Kołobrzeg był miastem frontowym. Tak naprawdę nie mamy żadnych potwierdzonych informacji o losie Niemców z tego okresu. Dopiero po kapitulacji Bornholmu, jego załoga trafiła do Kołobrzegu, skąd kolumna ludzie przemaszerowała do Sławoborza.

31 maja w Kołobrzegu władzę objęła polska administracja, przy czym bez pomocy Sowietów, jej zdolności organizacyjne były ograniczone. Od samego początku uwidaczniał się spór, jeśli idzie o traktowanie Niemców. Informacje na ten temat znajdujemy we wspomnieniach pionierów. Sprawa była o tyle trudna, że w Kołobrzegu było więcej Niemców niż Polaków. 31 maja w mieście nad Parsętą było 120 Polaków i około 2300 Niemców.

Dzień 18 marca wspomina Józef Trawicki, robotnik przymusowy w Kołobrzegu: „Obserwowaliśmy prowadzonych jeńców niemieckich z Kołobrzegu. Byli w różnym wieku, bez dystynkcji, twarze zarośnięte, zabrudzone i sposępniałe”. Kolumny jeńców maszerowały do końca II wojny światowej w Europie. Tyle, że po zakończeniu walk, Niemcy powracali do swojego dotychczasowego miejsca zamieszkania, szczególnie pod Kołobrzegiem. Do miasta powracali dawni mieszkańcy, nawet ci, którzy wcześniej się ewakuowali za Odrę. Uważano, że sytuacja się „wyprostuje”. Powracali i ci, którzy szukali zajęcia, albo byli zmuszeni sytuacją ogólną. 31 maja, podczas przekazywania władzy Polakom przez płk. Bobirenkę, radzieckiego komendanta Kołobrzegu, wystąpienia przed zebranymi mieszkańcami, w tym Niemcami, tłumaczono także na język niemiecki, tak, aby sprawa pośród niemieckich była również jasna, że od teraz władzę sprawują tu Polacy.

Od czerwca, Niemcy byli wykorzystywani jako siła robocza. Kto pracował, ten jadł. W początkowym okresie funkcjonowania polskiej administracji w ten sposób wynagradzano wysiłek na rzecz miasta. Od samego początku istniał jednak problem, gdyż Niemców angażowali nie tylko Polacy, ale także Sowieci. Kwestie te wyjaśnia w sprawozdaniu burmistrz Stanisław Brożek: „Nie mniejszą bolączką naszą jest stosunek członków Armii Radzieckiej do Niemców w ogóle, a w szczególności do Niemek. Wyższe rację żywnościowe od naszych, nie przestrzeganie zgłoszeń w Zarządzie Miasta o przydział, co w konsekwencji uniemożliwia planowe gospodarowanie roboczą siłą niemiecką”. Problem musiał narastać i dochodziło na tym tle do sporów. Gdy Tadeusz Wakuła chciał ekshumować polskich żołnierzy, Niemcy odmawiali tej pracy. Niespecjalnie musieli się trudzić, Rosjanie mogli zadbać o swoją tanią siłę roboczą lepiej. Co więcej, Sowieci zajęli najmniej zniszczone domy w Kołobrzegu, a to co zostało pozajmowali Niemcy. Gdy przybyli Polacy, był problem z domami dla pionierów, choć z drugiej strony im dalej od Rosjan, tym ludziom było lepiej…

Większe zmiany zaszły w sierpniu 1945 roku. Po pierwsze, Niemcom ogłoszono skutki konferencji poczdamskiej, a po drugie, wprowadzono system kartkowy zaopatrzenia pozarolniczej ludności cywilnej w żywność. To pozwoliło lepiej gospodarować siłą roboczą w odgruzowaniu i porządkowaniu miasta. Po pierwsze, obejmowało to kwestie związane z przydziałem lokali, przede wszystkim dla Polaków, ale i dla Niemców. W Archiwum Państwowym w Koszalinie zachowały się spisy budynków, wraz z zasiedlającymi je narodowościami (zobacz ilustrację poniżej). Według stanu na 1 grudnia 1945 roku, w Kołobrzegu mieszkało 1373 Polaków i 3239 Niemców.

Od września 1945 roku mamy formalne i potwierdzone informacje o zatrudnieniu Niemców w miejskiej gospodarce. Zachowała się karta pracy nr 154 dla Hedwig Schnell, która pracowała dla Armii Czerwonej (publikacja Mieczysława Malika w "Gazecie Kołobrzeskiej"). Zawierała ona kratki z dniami miesiąca, w których potwierdzało się stawiennictwo i wykonywanie obowiązków. W sprawozdaniu z 16 stycznia 1946 roku, magistrat podaje dane statystyczne dotyczące zatrudnienia Niemców. Miejskie Gospodarstwo Rolne zatrudniało 26, Ogrody Miejskie 36, Zakład Oczyszczania Miasta 55, w szkolnictwie pracowało 10, do zabezpieczenia księgozbiorów wyznaczono 5, Obwodowe Biuro Techniczno-Budowlane zatrudniało 55, Urząd Drogowy 30, Urząd Skarbowy 5, Polskie Koleje Państwowe aż 80, stocznia i rybołówstwo miało 30, w młynie pracowało 15, w PSS „Społem” 10, a w kołobrzeskim szpitalu 30. W zakładach prywatnych i w rzemiośle pracowało 80 Niemców. Armia Czerwona korzystała z usług 225 Niemców. Razem dawało to zatrudnienie niemal 700 osobom narodowości niemieckiej.

W prasie lokalnej z ówczesnego okresu podsycano atmosferę nienawiści wobec Niemców. Poczucie ogromnej krzywdy, wyrządzonej Polakom, informacje o obozach zagłady, o zbrodniach wojennych, wreszcie, sama wojna, powodowały, że takie hasła padały na podatny grunt. W Kołobrzegu sytuacja nie była jednak taka oczywista, przynajmniej w 1945 roku, gdzie spora część niemieckiej siły roboczej przypadała na Armię Czerwoną. To niemieccy robotnicy mieli, przynajmniej według części przekazów, budować latarnię morską na Forcie Ujście. Brali udział w pierwszych akcjach odgruzowania, stanowili łatwą i tanią siłę do wykorzystania. W płonących i walących budynkach często ukrywano ślady zbrodni. Młode Niemki były gwałcone i wykorzystywane seksualnie na każde życzenie. Często, takie usługi pozwalały im przeżyć. Co więcej, pojawiały się także Polki świadczące skryte usługi seksualne.

Akcja wywózek Niemców odbywała się od 1945 roku. W 1946 roku proces ten nabrał na znaczeniu z powodów politycznych i sprawa niemieckich mieszkańców miała zostać rozwiązana poprzez obowiązkowe przesiedlenie. Rozpoczęły się wywózki do Niemiec. Określono ramy humanitarne akcji, ale często ich nie przestrzegano. Zagospodarowani już na tych terenach Polacy, zdarzało się, wyrównywali krzywdy na swoich niemieckich teraz sąsiadach. Za transport Niemców odpowiadała Państwowy Urząd Repatriacji. Obóz zborny dla obywateli niemieckich powstał w kwartale Łopuskiego, Rzeczna, Wąska, Armii Krajowej. Jak podaje H. Kroczyński, pierwszym transportem kolejowym, który wyruszył z Kołobrzegu 12 marca 1946 roku, wyjechało 2384 Niemców . Kolejne transporty wyruszyły 23 marca, 25 maja i 7 czerwca 1946 roku, a następnie zostały przerwane. Akcja była kontynuowana w 1947 roku. 6 lipca z dworca wyruszył pociąg wiozący ok. 2,5 tysiąca Niemców. Kolejne transporty odjeżdżały z Karlina, a 25 sierpnia punkt zborny w Kołobrzegu przestał istnieć.

Tak rozwiązany został problem Niemców na terenach, które w wyniku ustaleń pokojowych przypadły Polsce. Kwestie pracy obywateli niemieckich, wykorzystywanie ich jako taniej siły roboczej, jest słabo opisane w polskiej literaturze. Niniejszy artykuł nie ma na celu moralnej oceny sytuacji związanej ze stosunkami polsko-niemieckimi w Kołobrzegu po 1945 roku, a jest jedynie próbą naszkicowania tego obrazu w kolejną rocznicę zakończenia sowieckiej okupacji miasta i przekazania władzy Polakom.

Robert Dziemba


reklama

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama