Light rain

8°C

Kołobrzeg

28 maja 2022    |    Imieniny: Augustyn, Jaromir, Wilhelm
28 maja 2022    
    Imieniny: Augustyn, Jaromir, Wilhelm

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic


woźniak kołobrzeg

Sprawa próby wypowiedzenia umowy o pracę radnemu Jackowi Woźniakowi od samego początku jest szyta grubymi nićmi. Nie budzi wątpliwości tryb, w jakim ówczesny przewodniczący Rady Miasta pracę dostał. Problem polega na tym, że w tym samym trybie umowy tej rozwiązać nie można… A oto wątki, które wychwyciliśmy w sprawie.

1. Polska Żegluga Bałtycka zwróciła się do Rady Miasta Kołobrzeg w trybie art. 25 ust. 2 ustawy o samorządzie gminnym. Radnym przysługuje ochrona stanowiska pracy, podobnie jak związkowcom, a próba ich zwolnienia wymaga szczególnego podejścia. Wymaga przede wszystkim zgody organu stanowiącego samorządu. I z takim pismem spółka się zwróciła, tyle, że to sama spółka stwierdziła, że zwolnienie radnego nie ma związku z jego sprawowaniem mandatu. To stwierdzają radni, a nie spółka.

2. Spółka twierdzi, że dokonuje restrukturyzacji zatrudnienia z „powodów ekonomiczno-organizacyjnych”. Jest to typowa nowomowa korporacyjna. Spółka nie podaje realnych powodów swojego działania, nie wskazuje jak bardzo zamierza ograniczyć zatrudnienie, o 10, 20 czy może 50 etatów, a może zwalnia tylko Woźniaka. Gdyby był to ostatni powód, argumentacja spółki byłaby fikcyjna, bo oznaczałoby to zlikwidowanie tylko etatu radnego, choć spółka nie załączyła chociażby powodów, dla których likwidacja etatu dotyczy tylko radnego. Aliści gdyby zakładać, że są to powody niezależne od pracodawcy (sytuacja makro, stan epidemii, spadek przewozów), to należało je podać po to, aby radni mogli to ocenić. Należało załączyć stosowną uchwałę zarządu, aby było to bardziej wiarygodne, albo inne dokumenty, z których to wynika.

3. Spółka chce zwolnić radnego i uzgadnia to ze związkami zawodowymi. Czy w PŻB związki zawodowe to organ doradczy w polityce kadrowej zarządu spółki? To jest co najmniej podejrzane, wręcz jakby ktoś na zarządzie wymusił tę decyzję i ją potem zaklepano. Już samo to budzi poważne podejrzenia. Dlaczego? Wystarczy zajrzeć do ustawy o związkach zawodowych. Związki zawodowe bronią swoich członków (art. 7 ust. 2). Gdy pracodawca chce rozwiązać stosunek pracy z pracownikiem, występuje ze stosownym zapytaniem do reprezentatywnych organizacji związkowych. Organizacje nie zajmują stanowiska wobec osób, które nie są jej członkami lub nie wystąpiły o ochronę. Po co więc pytano i wypowiadano się wobec kogoś, kto do związków nie należy? Może być i tak, że w spółce są wewnętrzne regulacje (porozumienia, zuzp), które o tym stanowią. Należało jednak wyniki takich dołączyć, nie budziłoby to wątpliwości, a może rzuciłoby więcej światła na sprawę i umożliwiło radnym procedowanie.

4. Pismo, które trafiło do Rady Miasta, nie ma oficjalnego godła PŻB, a podpisała je Izabela Mazur, dyrektor ds. personalnych. Zgodnie z par. 21 p. 5 umowy spółki, do składania oświadczeń w imieniu spółki uprawnione są osoby posiadające stosowne pełnomocnictwo. Takowe do wniosku do rady przedłożyła dyrektorka. Pełnomocnictwo to, stanowiące oświadczenie woli dwóch członków zarządu spółki z 1.04.2019 zawiera upoważnienie wynikające co do zasady spraw z Kodeksu Pracy. Czyli pani dyrektor może zatrudniać i zwalniać, a także zawierać zobowiązania. Ale nie upoważnia do reprezentowania Spółki, nawet przy wykonywaniu obowiązków w zakresie prawa pracy, na zewnątrz, np. przy składaniu oświadczeń na podstawie ustawy o samorządzie gminnym. I szerzej, stanowi o tym sama umowa spółki PŻB: czynności z zakresu prawa pracy wykonuje zarząd lub osoby upoważnione. Prawo pracy to kodeks pracy, a nie ustawa o samorządzie gminnym i stosunki regulowane pomiędzy tymi organami. Tu jest jedna ważna kwestia, którą rozstrzygałby sąd. Albowiem w przypadku PŻB wymagane jest działanie dwóch członków zarządu razem, lub członka zarządu i prokurenta. Jeśli jest tak w sprawach wynikających z prawa pracy, to pytanie, kto wydał stosowne polecenie pani dyrektor w sprawie zwolnienia Woźniaka: zarząd, czy samodzielnie któryś z członków zarządu, a także, czy sprawa ta stanęła na zarządzie spółki, czy działał on kolegialnie i z jakim wynikiem.

W poniedziałek, skontaktował się z nami prezes PŻB – Piotr Redmerski, który stwierdził, że to on, pod wpływem związków zawodowych, podjął decyzję o wystąpieniu do Rady Miasta w sprawie zwolnienia Jacka Woźniaka. Co mają związki do zwolnienia radnego? To powinna rozstrzygnąć Rada Miasta, albowiem zachodzi podejrzenie, czy ktoś tu działa pod czyjąś presją, zaś zwolnienie jednego pracownika PŻB obecnie nie zbawi. Za to być może zaspokoi czyjeś urażone ambicje. A to już może mieć związek z pełnieniem mandatu przez radnego Rady Miasta Kołobrzeg i bieżącą polityką.

Robert Dziemba

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama