Few Clouds

-0°C

Kołobrzeg

9 lutego 2023    |    Imieniny: Apolonia, Eryka, Cyryl
9 lutego 2023    
    Imieniny: Apolonia, Eryka, Cyryl

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

cieciora kołobrzeg

Przeczytałem komentarz napisany przez Radnego Jacka Wożniaka (przeczytaj) i stwierdziłem, że muszę się do niego odnieść. Poczuwam się do tego, że to m.in. i ja jestem tym "zapleczem" pani prezydent, w którego zapowiedziach Jacek Woźniak "wychwytuje słabe elementy". W kilku słowach nawiążę do poszczególnych wątków wypowiedzi Radnego z którymi nie mogę się zgodzić.

Szanowny panie Radny, Słabe elementy są elementem każdej decyzji strategicznej. Ten, kto mówi, że jego strategia "nie ma słabych punktów", po prostu jej dobrze nie przeanalizował. Dlatego też przed każdym trudnym wyborem przeprowadza się tzw. analizę SWOT, która określa silne i słabe strony danego przedsięwzięcia, szanse na jego powodzenie, ale także i ryzyko jego niezrealizowania. Wybiera się strategię najkorzystniejszą w danym czasie. Analizowaliśmy bardzo wiele wariantów finansowania "Witkowic", a także i późniejszych zasad eksploatacji tych budynków. Przeliczenia, kalkulacje, warianty i symulacje towarzyszyły nam od dłuższego czasu. Owocem wielu spotkań i analiz jest właśnie ta formuła finansowania i późniejszego władania nieruchomościami, którą zaprezentowała pani prezydent. Wybraliśmy wspólnie ten wariant, który daje nam największe szanse na sukces, zaspakaja potrzeby sporej grupy mieszkańców Kołobrzegu, minimalizuje obciążenia budżetu, a także ma znaczenie dla gospodarczego rozwoju miasta.

Na dokumenty, regulaminy i kryteria przydziału tych mieszkań przyjdzie jeszcze czas. Myślę, że radni z pewnością będą nad tymi dokumentami intensywnie pracować po to, aby przydziały były transparentne i oczywiste. Kryteriów doboru najemców pod kątem ich istotności jak i określenie progów dochodowych to praca na wiele miesięcy dla wielu osób. Takich dokumentów nie tworzy się "na kolanie" przez miesiąc, czy dwa tylko dlatego, aby "coś" dać radnym. Byłby to po prostu brak szacunku dla waszej pracy.

Co do pańskiego "nieodpartego wrażenia" to zapewniam, że wypowiedzi pani prezydent dotyczące "grupy docelowej" nie stoją w sprzeczności z prawem. Polskie ustawodawstwo nie określa, co to są "niskie dochody", a sejm uchwalając ustawę "o ochronie praw lokatorów" zostawił samorządom prawo do ustalania kryteriów dochodowych. Kryterium to będzie z pewnością inne w gminach mniej zamożnych, a inne u nas, w Kołobrzegu. To jest kwestia oczywista, której chyba nie trzeba rozwijać. Jest to znakomicie ujęte w piśmie Ministra Infrastruktury i Budownictwa skierowanego do Rzecznika Praw Obywatelskich - (https://www.rpo.gov.pl/sites/default/files/definicja%20dochodu%20w%20ustawie%20lokatorskiej.odp_.pdf). Nie można więc poddawać w wątpliwość zgodności z przepisami prawa słów pani prezydent.

Zwraca się pan z pytaniem w imieniu osób oczekujących na tzw. "liście": "Dla kogo więc pani Anna Mieczkowska chce budować te domy?". Odpowiem: dla całej naszej lokalnej wspólnoty. Jest poza wszelkim sporem fakt, że Kołobrzeg się wyludnia. To, że jakaś rodzina dzięki otrzymanemu mieszkaniu przeprowadzi się do Kołobrzegu lub co ważniejsze - z niego nie wyjedzie, jest już wartością dodaną dla nas. Z pewnością ma pan świadomość , że to nie tylko oni na tym zyskają, ale także pośrednio cała nasza społeczność. Intencje i wizje władz Kołobrzegu znakomicie odczytał radny Maciej Bejnarowicz, wyrażając swoją opinię na ostatniej sesji RM: „Liczymy na to, że jest to krok w kierunku stworzenia takiej polityki, żeby nie tylko zatrzymywać naszych młodych mieszkańców w mieście, ale także pozyskiwać wartościowych nowych mieszkańców dla naszego miasta".

Ja mogę to tylko potwierdzić - tak, jest to element szerszej polityki samorządu. Władze miasta chcą zatrzymać odpływ mieszkańców a także przyciągnąć nowych - młodych, prężnych, płacących podatki w Kołobrzegu, którzy nie mają zdolności kredytowej. Jest kwestią bezsporną, że zapewnienie potrzeby bezpieczeństwa jest jedną z najbardziej fundamentalnych, a nawet pierwotnych potrzeb człowieka. A własne cztery kąty znakomicie w lwiej części tę potrzebę zaspakajają. Własne, w tym przypadku nie znaczy kupione. Znaczy takie, z którego nikt nikogo „na sezon” nie wyrzuci, nikt nie powie, że ci je wynajmie, ale "bez dzieci", nikt w sposób drakoński nie podniesie czynszu. To oznacza spokój, bezpieczeństwo i komfort dla tych wszystkich, którzy te lokale od gminy będą wynajmować. Od czegoś trzeba rozpocząć i to jest właśnie ten pierwszy krok.

Dlaczego nie dla tych rodzin "z listy"? Nikt tych osób przecież nie wyklucza. Być może i na tym etapie realizacji "Witkowic" będą i dla tych rodzin mieszkania. Wszystko zależy od przyjętych kryteriów w przyszłym regulaminie. W dzisiejszej demograficznej zapaści, kapitał ludzki jest sprawą najważniejszą. Musimy myśleć nie tylko o nas, ale i o naszych kołobrzeskich dzieciach. U podstawy tej wizji leżą właśnie dostępne dla naszej wspólnoty mieszkania i zwiększanie jej potencjału.

Odnośnie rekomendacji dotyczącej "Mieszkania +" i współpracy z KZN-em rok temu , kiedy to pan podsuwał ją władzom miasta, było to nieopłacalne dla gminy. Obecnie szykuje się nowelizacja całego pakietu tzw. "ustaw okołomieszkaniowych". Jeśli wejdą one w życie , to moim zdaniem warto z tego skorzystać. I dlatego rekomendowałem pani prezydent podpisanie porozumienia z KZN-em. Teraz jest to dla gminy i KTBS dobre, rok temu - nie było. Z przyjemnością prześlę panu projekty zmian w ustawie o KZN, aby miał pan świadomość istotności tego zagadnienia i wiedział, dlaczego rok temu "nie”, a teraz "tak".

Zapewniam , że chętnie korzystamy z rządowych środków, grantów i programów. Czerpiemy ze wszystkiego, co tylko może wzbogacić naszą wspólnotę. A na koniec - tak trochę osobiście. Napisał pan o swoim dużym doświadczeniu w mieszkalnictwie, a jego braku u swoich interlokutorów. Trochę mnie to dotknęło, bo też nim byłem. W Kołobrzeskim TBS pracuję tylko o miesiąc krócej, niż pan działa w samorządzie.

Beneficjentami wszystkich decyzji radnych - i tych złych, i tych dobrych - są w konsekwencji kołobrzeżanie. Warto o tym pamiętać. W sprawach tak istotnych dla naszej wspólnoty rozmawiajmy ze sobą ponad wszelkimi podziałami.

Prezes Kołobrzeskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego
Robert Cieciora

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama