Light rain

7°C

Kołobrzeg

21 lutego 2024    |    Imieniny: Eleonora, Feliks, Kiejstus
21 lutego 2024    
    Imieniny: Eleonora, Feliks, Kiejstus

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Zanim poprzecie powstanie dzielnic, przeczytajcie mały druczek…

Miasto zaproponowało utworzenie 9 dzielnic. Mają one zastąpić zlikwidowane przez radnych rady osiedla. Były to organy nieudolne, nie mające żadnego poparcia społecznego, których członkowie łamali prawo, działali nieprzejrzyście, byli powoływani na bakier z przepisami, a kontrola nad nimi była fasadowa, albo żadna, gdyż w radach osiedli zasiadali radni Rady Miasta. A mieszkańcy mieli to wszystko tam, gdzie światło nie dochodzi.

Skoro mieszkańcy mają w nosie rady osiedla, to po co kruszy się kopie? Gdy nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze. Albo o władzę. Bo oto władza chce nas uszczęśliwić i zrobić nam dzielnice. Pytałem w „Stokrotce”, czy potrzebujemy dzielnic w Kołobrzegu. – A można wybrać opcję, żeby w Kołobrzegu było KFC? – zapytali mnie młodzi mieszkańcy. Niby śmieszne, ale taka jest prawda. Ich to nie obchodzi. I w tym wszystkim konsultacje robi prezydent Anna Mieczkowska, która pomysł dzielnic popiera.

Nie będzie już rad osiedli składających się z 15 osób. Będą 5-osobowe zarządy. Ich kadencja będzie 5-letnia, bez żadnego wynagrodzenia i wpływu na finanse osiedla, bo osiedla nie będą miały żadnej gospodarki finansowej. Zero kompetencji, zero możliwości, zero kasy. Niezwykle trudne jest rozstrzygnięcie, czy do wyborów ma stanąć faktycznie 5 społeczników w każdym osiedlu, czy jednak 5 frajerów.

Czy ta wspaniała grupa miałaby się zajmować? Same dobre, pozytywne i nic nie znaczące kwestie:
- organizowanie prac społecznych mieszkańców dzielnicy (kiedyś to były czyny społeczne),
- przeprowadzanie akcji i konkursów mających na celu rozwój i upiększanie dzielnicy (coś w stylu najpiękniejszy balkon czy ogródek – jaka za starych czasów),
- organizowanie różnorakich form życia kulturalnego oraz sportowo – rekreacyjnego dzielnicy (kaowiec poszukiwany…),
- podejmowanie działań mających na celu utrzymywanie porządku, czystości i bezpieczeństwa w dzielnicy (i to wszystko za darmo),
- współdziałanie z innymi organizacjami i stowarzyszeniami działającymi na rzecz dzielnicy.

Zarząd dzielnicy ma się więc zajmować działalnością kulturalno-oświatową i czystością, w dodatku za darmo. Ale jest coś więcej. Dopiero na samym końcu zapisano w dokumentach, że dzielnice mają także w swoich kompetencjach opiniowanie uchwał rady miasta. A uchwały radnych to prawo miejscowe, które może mieć wpływ na życie każdego kołobrzeżanina. I właśnie kwestia współdziałania rad osiedli z prezydentem i radą miasta jako konsekwencja braku legitymacji do takich konsultacji, była powszechnie krytykowana. Teraz konsultować mają sami mieszkańcy. Osobiście. Podczas zebrań ogółu mieszkańców dzielnicy. Zebranie ma być zwoływanie formalnie, co najmniej raz do roku, a jak nie zwoła go zarząd dzielnicy, zrobi to za niego prezydent. Uchwały mają zapadać większością głosów przy udziale co najmniej 1/10 mieszkańców.

I wydawać by się mogło, że wreszcie jest coś dobrego, że wreszcie działalność dzielnic będzie wynikała z woli obywateli. Nic bardziej mylnego. Miasto przewidziało, co jest bardzo pewne, że jeśli ta 1/10 obywateli na zebraniu się nie zjawi, to po 15 minutach od godziny zebrania, głosować będą mogli ci, którzy przyszli, choćby przyszła 1 osoba. A to jest możliwe, bo kiedyś na konsultacje z prezydent Mieczkowską przyszedł tylko Piotr Rybczyński. I tak opinię w imieniu dzielnicy może podejmować 10, 5, czy 1 osoba. Czyli wracamy do starego, tylko zamiast osiedli, będą dzielnice.

A to nie koniec wesołej twórczości urzędników. Projekt uchwały nie przewiduje, kto to jest mieszkaniec uprawniony do wzięcia udziału w głosowaniu na zebraniu dzielnicy. Czy to obywatel zameldowany w Kołobrzegu, czy tylko zamieszkujący na terenie dzielnicy? A jak to sprawdzić i kto będzie do tego upoważniony? I co dalej z ochroną danych osobowych? Ktoś wydrukuje spis wyborców? A na jakiej podstawie?

Bez fundamentalnych zmian projekt takiej uchwały jest niczym innym jak radami osiedli bis, które nic nie mogą, ale będą wykorzystywane do legitymizowania władzy. Dzielnice zawsze będzie można przywołać, żeby powiedzieć, że mieszkańcy coś popierają, nawet, gdy nie będą wiedzieli, że coś popierają…

Robert Dziemba

Fot. P. Dawid

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama