Broken Clouds

4°C

Kołobrzeg

29 lutego 2024    |    Imieniny: Lutosław, Roman, Teofil
29 lutego 2024    
    Imieniny: Lutosław, Roman, Teofil

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Według TVP Info, Tamborski nie wziął łapówki, ale na niego czekała

Nabiera rozpędu odkrywanie kart Prokuratury Regionalnej w Szczecinie, która postawiła zarzuty osobom, której jej zdaniem brały udział w aferze łapówkarskiej. Nasz portal pisał o tym jako pierwszy, przedstawiając zarzuty prokuratury i wyjaśnienia sędziów, a także argumenty obrony. Rozpoczęliśmy także własne śledztwo, które działalność prokuratury stawia w nieco innym świetle. Szerzej na ten temat napiszemy po konferencji obrońców i pozyskaniu stanowiska Sądu Okręgowego w Szczecinie, a także komentarza samej prokuratury. Powód? Do tej pory wiedzieliśmy, że prokuratura zarzuca Tamborskiemu łapówkarstwo. Jak się jednak okazuje i co piszą media rządowe, żadnego przyjęcia korzyści majątkowej nie było (przeczytaj). Pisała o tym "Gazeta Polska", a w sobotę można to było zobaczyć w materiale TVP Info.

Żeby była jasność, audycja w rządowej telewizji jest na niezwykle niskim poziomie. Autorzy mylą nazwiska, funkcję i kompetencje poszczególnych osób. Zresztą ich zdaniem, media w Kołobrzegu są stronnicze. To wiadomo od zawsze, bezstronna jest tylko TVP Info. Do publikacji mediów pisowskich powszechne przekonanie o sprawie było takie, że Tomasz Tamborski przyjął łapówkę, aby ułatwić inwestycję na działce S. H. Jednak sami dziennikarze tzw. mediów rządowych twierdzą, że jednak starosta kołobrzeski łapówki nie przyjął, ale ona na niego czekała. I za to został aresztowany. Prokuratura miała udowodnić, że Tamborski jednak na łapówkę czekał, albo się jej domagał, ale nie zdążyła. Dlatego Sąd Rejonowy wypuścił Tamborskiego na wolność i nie zgodził się na przedłużenie aresztu. Prokuratura złożyła zażalenie, które Sąd Okręgowy w Szczecinie rozpatrzy za 2 tygodnie.

A teraz jak wygląda narracja mediów rządowych według podobno ustaleń prokuratury. Rada Gminy Kołobrzeg ponad rok temu jednogłośnie zmieniła plan zagospodarowania na działce S. H., pozwalając mu na budowę 4-gwiazdkowego hotelu (zobacz). Wpisano tam wszystko to, czego S. H. potrzebował, bo to S. H. był autorem wniosku w sprawie zmian. W związku z pracami nad rozpoczęciem budowy wójt Włodzimierz Popiołek spotykał się ze S. H. we Wrocławiu. Według świadka prokuratury, którym według "Gazety Polskiej" jest osoba wręczająca wójtowi łapówkę, pieniądze na ten cel miały pochodzić ze spółek S. H., które na faktury za fikcyjne usługi miały płacić pieniądze na łapówki, wcześniej odliczając sobie należne. Tak ponad 200 tys. znaleziono przy wójcie (w protokole nie ma 300 tys. zł, choć tak twierdziło CBA). Według świadka, który współpracując z prokuraturą poprawia swoją sytuację procesową i może liczyć na mniejszy wymiar kary, to Włodzimierz Popiołek miał obstawać, że łapówkę 300 tys. zł trzeba także dać Tamborskiemu. To miała być łapówka za sprawy Wydziału Budownictwa, nadzoru budowlanego i Wydziału Ochrony Środowiska. Świadek twierdzi, że fakturę wystawiła firma J. S. J. S. miał wypłacić ze swojego konta 75 tys. zł, bo taką sumę znalazła u niego CBA. Według świadka, to miały być pieniądze dla Tamborskiego. Ale skoro Tamborski miał dostać 300 tys., to co stało się z resztą pieniędzy? Skoro Tamborski wiedział o zatrzymaniu, a potem aresztowaniu J. S., z którym rzekomo miał być w zmowie, to dlaczego nie zatrzymał wydawania decyzji, która nosi datę tego samego dnia, co jego zatrzymanie?

Na powyższe pytania nikt nie odpowiada. Nie wiadomo także, dlaczego CBA zatrzymało J. S. przed wręczeniem przez niego rzekomej łapówki. Gdyby łapówka została wręczona i znaleziono pieniądze przy Tomaszu Tamborskim, dziś nikt nie miałby żadnych, ale to żadnych wątpliwości, że mamy do czynienia z aferą łapówkarską. A tak, powoli przypomina to Gang Olsena. Śledczy zatrzymują ludzi, potem dopasowują fakty. Ktoś ma jakieś pieniądze, ale nie można ich nikomu przypisać. Za to w mediach rządowych najważniejsze jest, że Tamborski to członek PO, szefem PO w regionie był Gawłowski, który ma zarzuty, a on z kolei był ministrem w rządzie Donalda Tuska, który w TVP Info przecież jest zdrajcą Polski. I tak wyglądają obiektywne media rządowej: telewizja i radio. Ale dzięki nim wiemy, co zgromadziła prokuratura i lepiej rozumiemy decyzje sądów w tej sprawie. Część mediów kołobrzeskich cytuje, co zresztą zauważyli już nasi czytelnicy, tylko wypowiedzi prokuratury i obrońców, a przecież decyzje, postanowienia i wyroki pochodzą z niezawisłych - taką wyrażam nadzieję - sądów.

Robert Dziemba



reklama

reklama

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama