menu

Akt dulszczyzny przy aktach w RCK

Dobiega końca wystawa zdjęć pt. "Akty" w Regionalnym Centrum Kultury. Fotografie można oglądać jeszcze do niedzieli. O ile nikt ich nie zasłania...


Prace Wacława Wantucha, prezentowane w holu RCK, spotkały się z pewną krytyką i zażenowaniem ze strony pewnego grona osób, dla których akty kobiecie powinny być prezentowane w czterech ścianach i to najlepiej bez okien. Żeby nikt nie mógł podglądać. Takie sygnały docierały również do naszej redakcji. Aby nie tłumić zdania innych, opublikowaliśmy nawet krotki felieton na ten temat (przeczytaj). "Kiedy dzieci wchodzą do Tego mijają fotografie na ścianach. Na fotografiach przedstawione są kobiety które pokazują im To. To, znaczy to co mają na górze, na dole oraz z tyłu". To, czyli co?

W Polsce czasy, kiedy kobieta z nagimi piersiami przygląda się z artystycznie zwiedzającym nadal nie minęły. To prawda, że umieszczenie zdjęć w holu RCK, jest krokiem odważnym. W sumie może obejrzeć je każdy, ale za to jest to powszechne i w przeciwieństwie na przykład do wystaw czasowych Muzeum Oręża Polskiego, bezpłatne. Co to jest to "to"? Golizna? Wargi sromowe? Łechtaczka? Nie, to tylko kobieta i jej ciało w ujęciu artystycznym. Artysta nie skupił się na podkreślaniu elementów erotycznych, nie uwidacznia ich. Pozostawia to wyobraźni odbiorcy. Wantucha wybrał pewnego rodzaju kubizm, układanki z kobiecego ciała, pokazując je takim, jakie ono jest, bez skalowania i retuszu, którym epatuje niemal każdy miesięcznik czy to dla kobiet, czy mężczyzn, w którym jest nieco erotyki.

To nie początek lat 90-tych, gdy werbalizacja orgazmu na ulicy wzbudzała głosy odrazy i upomnienia, skrywanego pod płaszczem socjalistycznej poprawności. W czasach, gdy ciało kobiety staje narzędziem konsumpcjonizmu, reklamy i pornografii, powrót do aktu i inteligentne spojrzenie na piękno kobiety, jego formowanie i naturalne przekształcanie, zasługuje na uznanie. Krytyka w stylu "Przychodzące na taneczne ćwiczenia dziewczynki To z przodu i To na dole oraz To z tyłu mają o wiele mniejsze i nie tak uwydatnione. Patrzą więc na gołe kobiety na fotografiach i zastanawiają się czy też będą miały To takie duże i czy nie należałoby już teraz zacząć się obnażać" w moim przekonaniu jest przykładem typowej dulszczyzny. To jest w internecie na wyciągnięcie ręki. Tym żyje internet. W RCK jest sztuka, o której warto mówić, a nie biczować się za piersi kobiety, a potem siadać przed telewizorem i oglądać różne sceny, których nie brakuje w niejednym filmie, emitowanym o coraz wcześniejszych porach. Szyby niebieskie od telewizorów...

Robert Dziemba

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.