menu

Mecz to był ich ostatni?

Mecz Kotwicy Kołobrzeg z PGE Turów Zgorzelec był bardzo ciekawy, pomimo że Czarodzieje z Wydm przegrali 2 punktami. Ostatecznie, Kotwica zachowała swoją pozycję w ekstraklasie i może rozpoczynać przygotowania do następnego sezonu. Pytanie tylko, czy na grę znajdą się pieniądze?


Jak mówi naszemu portalowi Jolanta Aksiewicz-Kwiatkowska, pełnomocnik prezydenta miasta ds. nadzoru właścicielskiego, zarówno nadzór nad funkcjonowaniem spółki jak i jej sytuacja finansowa uległy poprawie. To nie zmienia jednak faktu, że na dzień dzisiejszy, Kotwica nie ma pieniędzy, które może przeznaczyć zgodnie z wymaganiami na grę w przyszłym sezonie. Te pieniądze, podobnie jak w ubiegłym roku trzeba znaleźć. A z tym może być problem.
W tym roku drużyna nie zachwycała grą, nie osiągnęła spektakularnego zwycięstwa, odpada więc najbardziej naciągany argument dotyczący promocji miasta przez sport. Ostatnio miasto za pewne zagrania zarówno samej spółki mogło się wstydzić, czego szczególnym dowodem jest manewr ze zmianą trenera, który zakończył się kompletną klapą, o emigracji kolejnego prezesa nie wspominając. W tym roku, pomimo przyrzeczeń prezydenta Gromka, że do Kotwicy nie będziemy dokładali z publicznych pieniędzy, dalej dokładaliśmy. Jest jeszcze jeden problem. Nie żyje największy orędownik Kotwicy Kołobrzeg - poseł Sebastian Karpiniuk. - Nie ma już tego zwornika, który powodował, że wszyscy popierali pomysł wydawania pieniędzy publicznych na grę zawodową - mówi wysoki rangą polityk Platformy Obywatelskiej. - To był jeden z największych tematów zapalnych pomiędzy prezydentem Gromkiem a Sebastianem, darli o to koty. Teraz idzie kampania wyborcza, jest wiele do zrobienia. Moim zdaniem będzie problem, bo kto przekona radnych, żeby wbrew przekonaniom zagłosowali za tak wielkimi wydatkami dla Kotwicy - pyta retorycznie. Proponujemy Artura Mackiewicza. - To od razu zlikwidujmy tę spółkę - słyszymy.
Inne nasze źródło przekonuje nas, że w Platformie tworzy się strategię polegającą na realizacji planów i zamierzeń posła, których ze względu na tragiczny wypadek on osobiście nie zdążył zrealizować. - Hasło "Zróbmy to dla Sebastiana" może być bardzo mocne - mówi nasze źródło. - Myślę, że to jedyna szansa, żeby w kampanii wyborczej, która zaraz wybuchnie, przekonać właściwą liczbę radnych do zagłosowania za tym projektem.

 

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.