Broken Clouds

4°C

Kołobrzeg

29 lutego 2024    |    Imieniny: Lutosław, Roman, Teofil
29 lutego 2024    
    Imieniny: Lutosław, Roman, Teofil

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Na stronie Henryka Bieńkowskiego znalazł się tekst o głosach nieważnych podczas I tury wyborów. Ewa Pełechata zapewnia o legalności wyborów.


Na wyborczej stronie Bieńkowskiego zamieszczono następujący tekst: "826. Zapamiętaj tę liczbę. Być może dzięki 826 unieważnionym głosom Platforma Obywatelska zdobyła większość mandatów w Radzie Miasta. Co 20 głos został uznany za nieważny. Radnymi zostało 11 osób z list PO, czyli większość, bo cała reszta Rady to 10 osób. Pomyśl, czyje głosy zostały zmarnowane, jeśli faktem jest, że komisje wyborcze pracowały pod kierownictwem osób związanych z władzą. Prezydentem Kołobrzegu w II turze może zostać Janusz Gromek, a wtedy do 2014 r. wszystko będzie się działo pod kierownictwem osób związanych z PO. Na jakie pokusy jest wystawiona Partia, której nikt nie kontroluje? W czasach PRL też mieliśmy jedną partię, która działała bez kontroli. Doprowadziło to do wybuchu „Sierpnia 80”. Ale tamta partia, PZPR, została nam narzucona siłą. Teraz mamy wolność. Nie musimy wybierać systemu jednopartyjnego. Janusz Gromek nie musi wygrać. Jest przecież jeszcze Henryk Bieńkowski! Przykazanie na następne dni: Nie będziesz wystawiał Platformy Obywatelskiej na próbę – nie oddasz jej władzy absolutnej w Kołobrzegu. Pomyśl. Gall Nieanonim".




Sprawą zainteresowali się dziennikarze, którzy dzisiaj pytali o to Henryka Bieńkowskiego na jego konferencji prasowej. Bieńkowski nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy przy urnach działy się cuda, ale według niego, na stronie wskazano jedynie na pewien fakt. Wskazano jednak również, że mają z tym związek ludzie władzy - bo komisje pracowały pod przewodnictwem osób związanych z Platformą Obywatelską. Bieńkowski argumentował jednak, że to nie jego tekst, a napisał go ktoś ze sztabu.

Tymczasem Ewa Pełechata - sekretarz Urzędu Miasta, a także przewodnicząca Miejskiej Komisji Wyborczej - Małgorzata Pietruszczyńska, na spotkaniu z dziennikarzami odrzucały jakiekolwiek sugestie związane z próbą manipulowania wyborami. Ewa Pelechata przeprowadziła analizę porównawczą oddanych głosów w I turze wyborów na prezydenta i do Rady Miasta w 2006 i 2010 roku. Wynika z niej, że w 2006 roku oddano 701 nieważnych głosów do Rady Miasta (4,3%) i 191 głosów nieważnych w wyborach prezydenckich (1,18%). Natomiast w 2010 w wyborach do Rady Miasta oddano 826 głosów nieważnych (4,6%), a w wyborach prezydenckich 208 głosów nieważnych (1,16%). Co ważne, w stosunku roku 2010 i 2006 jest jeszcze jedna zasadnicza różnica. Otóż w tym roku na wybory poszło więcej osób. Dla przykładu, w I turze prezydenckiej w 2006 roku głosowało ogólnie 16 157 wyborców, a w tym roku 17 902 wyborców.

Zdaniem sekretarz Urzędu Miasta, jakiekolwiek sugestie czy oskarżenia wobec członków komisji o manipulacje czy nawet fałszerstwa wyborów, są nie tylko nieuprawnione, ale również krzywdzące. - Były przypadki, że osoby przychodziły do lokalu wyborczego i chciały głosować tylko na prezydenta miasta - mówi Ewa Pełechata. - Nie były kompletnie zainteresowane pozostałymi 3 kartami do głosowania. Niestety, kilka kart zostało wyniesionych z lokalu. Ale to nie ma wpływu ani na wynik wyborów, ani na wyniki cząstkowe - dodaje Pełechata. Małgorzata Pietruszczyńska wyraziła również niezadowolenie, że niektórzy Internauci zarzucali jej na portalu, że jest szefem Miejskiej Komisji Wyborczej i należy do Platformy Obywatelskiej. - Wybrano mnie głosami członków Miejskiej Komisji Wyborczej, nie została mianowana przez żadnego urzędnika - mówi Pietruszczyńska. - Co więcej, moim zastępcą był pan z KWW Henryka Bieńkowskiego - tłumaczyła przewodnicząca MKW.

Dodała również, że w sprawie głosowania w lokalu nr 13, gdzie pełnomocnik wyborczy KWW Henryka Bieńkowskiego wnosił podejrzenia dotyczące wpływania na wyborców, została skierowana sprawa do prokuratury. Przypomnijmy. Pełnomocnik ma podejrzenia dotyczące niesamodzielnego głosowania osób niepełnosprawnych w tym lokalu, gdyż miały im pomagać ich opiekunowie (przeczytaj). Jak podkreślała Ewa Pełechata, ordynacja wyborcza pozwala osobom niepełnosprawnym korzystać z pomocy osoby trzeciej.

 

reklama

reklama

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama