menu
Ogłoszenia ***  Pracownik Produkcji  (Dam Pracę)  ***  Korepetycje z języka angielskiego  (Edukacja)  ***  Malarz budowlany praca w Niemczech  (Dam Pracę)  *** 

To była jednak Agnieszka

Miała 35 lat i miesięczną córeczkę. Pewnego razu wyszła i nikt jej więcej nie widział. Aż do ostatniej niedzieli, gdy spacerowicz znalazł jej ciało wśród fal.


To była spokojna, pełna życia kobieta. Aż nadeszła zima. Na świat przyszła Zuzanna. A ona zamiast się cieszyć, zachowywała się coraz bardziej obco. I tak było aż do pewnego razu, gdy po raz ostatni wyszła z domu. Zostawiła list. Ale nie wyszła sama. Zabrała ze sobą na ten ostatni spacer swoją miesięczną córeczkę. To stukały na bruku to trzeszczały na śniegu markowe kozaki, długie, przykryte jeansami. Była ładna, szczupła, jasnowłosa. Tej nocy włosy przykrywał beret, dopasowany do czarnej kurtki z szerokim pasem.
Tak naprawdę nie wiadomo, co pchnęło ją do tak strasznego kroku. Policja napisze w zawiadomieniu o zaginięciu: objawy depresji poporodowej. O Zuzi nic nie wiadomo. Zaginęła. Zabrała ją mama. Czy wiedziała dokąd idzie? Znała cel swojej ostatniej podróży? Nie wiemy jak znalazła się w wodzie. Nie miała na sobie swojej kurtki. Nie wiemy co zrobiła z dzieckiem, czy płakało... Woda była potwornie zimna, to trwało kilka chwil. Tymczasem mąż, Artur, przeżywał ciężkie chwile. Zawiadomił policję, ale poszukiwania nic nie dały. Przepadła jak kamień w wodę...
To była niedziela 13 czerwca. Zimny wiatr unosił drobiny piasku. Tańczyły na fałdach wydm układając się w przedziwne wzory. Ciemne chmury unosiły się nad morzem. Fale co chwila pieniły się na brzegu. Wiał północno-zachodni wiatr. - Jakby się kto powiesił - komentowali spacerowicze. Wśród nich był Paweł. Zobaczył "to" wśród fal. Początkowo myślał, że to kłoda drzewa. Ale zbliżając się do wody dostrzegł, że nie, że to człowiek. Ciało. Przyciągnął je do brzegu. Widok był makabryczny. Morze oddało swoją ofiarę wiele kilometrów od miejsca tragedii.
Policję wezwali dziennikarze. Byli na miejscu szybko. Tego dnia porywisty wiatr wyrzucił na brzeg także fragmenty parafiny. Było o czym pisać. Czegoś takiego nikt się nie spodziewał.
Na miejscu zjawia się prokurator. Oględziny ciała niewiele wnoszą do sprawy. Ciało nie do rozpoznania. Woda morska i czas zrobiły swoje. Obrażeń brak. Zarządzenie: sekcja zwłok i pobranie DNA. Informacja na portalu miastokolobrzeg.pl, że kobieta miała na sobie sweter i kozaki naprowadzają rodzinę na ślad kobiety. Zgłaszają się na policję. Panuje smutek, atmosfera urzędowa, ale i ludzka. Bo wiedzieli. Teraz wiedzą więcej. Będą mogli ją pochować. Brakuje tylko Zuzi. Jej morze zrozpaczonemu ojcu nie oddało...

 

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.