Overcast Clouds

16°C

Kołobrzeg

12 kwietnia 2024    |    Imieniny: Juliusz, Zenon, Wiktor
12 kwietnia 2024    
    Imieniny: Juliusz, Zenon, Wiktor

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

reklama

Politycy PO krytykowali PiS za wydawanie politycznej gazety pt. "Kołobrzeska Lupa". Teraz będą wydawać swój własny miesięcznik - "Głos Kołobrzeski".


Kolorowy miesięcznik, jak zaznaczają politycy PO - "apolityczny", ma ukazywać się regularnie na kołobrzeskim rynku. Gazeta będzie bezpłatna. Tytuł został zarejestrowany przez Tomasza Tamborskiego. Redaktorem naczelnym zostanie Adam Czapiewski. Obydwaj związani z PO. Politycy zapowiadają, że pieniądze na produkcję tytułu nie będą pochodziły ze spółek miejskich i jednostek budżetowych, ale od sponsorów. Premiera już wkrótce.

Niestety, nasze źródło nie zostawia w tym temacie żadnych wątpliwości. - PO swoją gazetę próbuje wydać już od dawna. Teraz mobilizacja jest duża dlatego, że "Miasto Kołobrzeg" tak zirytowało "klub grubasów", że postanowiono dać mu odpór. Gazeta będzie powiązana z portalem "kolobrzeg24.pl", w który są pompowane pieniądze publiczne ze spółek, jednostek miejskich i spółek Skarbu Państwa. Wydawać będzie ją firma, w którą miasto również pompuje spore pieniądze, a jej właścicielem jest były radny. Co najgorsze, przeciwko czemu wielu się sprzeciwia, gazeta ta będzie zabawką w rękach Łukasza Czechowskiego. Ten człowiek za pomocą prasy będzie rozprawiał się z wrogami Platformy Obywatelskiej w Kołobrzegu. Już tym się chwali. To żadna tajemnica w partii. Owszem, są osoby, które się temu sprzeciwiają, ale nikt tego nie słucha. Podczas ostatniej rozmowy usłyszałem, że kto ma media, ten ma władzę.

Tymczasem na rozmowę o "Głosie Kołobrzeskim" zgodził się radny Dariusz Zawadzki, który w imieniu PO nadzoruje cały projekt.

Miasto Kołobrzeg: Od pewnego czasu krąży już po mieście informacja, że na rynku ma się ukazać gazeta Platformy Obywatelskiej: „Głos Kołobrzeski”. Pan podobno za ten projekt odpowiada.
Dariusz Zawadzki: To znaczy nie do końca, aczkolwiek biorę w tym udział. I zaprzeczam, że to jest gazeta Platformy Obywatelskiej. W ten projekt wpisało się wiele osób nie należących do PO, które czynnie pomagają, piszą artykuły, zbierają materiały. To z założenia ma być gazeta apolityczna i jak najbardziej skierowana do mieszkańców: po prostu rzetelnie poinformuje o bieżących wydarzeniach.
MK: Macie prawdziwych dziennikarzy? A może jakieś znane nazwiska? Piotr Pasikowski, Ewa Dubois, Małgorzata Maj? Czy Adam Wieczorek?
DZ: Przyznam się, że nie stać nas na tych dziennikarzy. Dlatego artykuły i informacje będą pisać osoby, które chcą po prostu włożyć w to serce, niekoniecznie dorabiać zarobkowo.
MK: Czego czytelnicy będą mogli się z waszej gazety dowiedzieć?
DZ: „Głos Kołobrzeski” ma nie być drugą „Lupą”. Na pewno to nie będzie gazeta, która będzie wykorzystywała polityczne informacje czy kopała przeciwników politycznych. To będzie gazeta, która będzie zaprogramowana pozytywnie. W gazecie będą informacje, opinie, wywiady, felietony wszystkich, bez względu na opcję polityczną. Nie zabraknie humoru, rozrywki czy krzyżówki, a także kultury i sportu.
MK: Każdy kto będzie chciał, może zamieścić u was felieton?
DZ: Oczywiście.
MK: Kto będzie redaktorem naczelnym?
DZ: Naczelnym został pan Adam Czapiewski.
MK: Podobno nie brakuje osób w partii, które obawiają się, że władzę nad waszą gazetą przejmie Łukasz Czechowski, określany jako taki demon Platformy Obywatelskiej.
DZ: Demon? W Platformie nie ma demonów. No, Łukasz Czechowski generalnie nie pracuje nad tą gazetą. Jak wszyscy wiemy, Łukasz Czechowski jest osobą odpowiedzialną za public relations w sztabie wyborczym prezydenta Janusza Gromka. I tak niech pozostanie. To ma być pozytywna gazeta z pozytywnym przesłaniem.
MK: Głosujcie na Gromka?
DZ: Nie, tam będą rzetelne informacje na temat tego, co się dzieje w Kołobrzegu.
MK: Czyli to co w „Gazecie Kołobrzeskiej”, czy na przykład w naszym tabloidzie „Miasto Kołobrzeg”. Podoba się panu? Jak w PO jest on odbierany?
DZ: (śmiech) No, to jest pytanie z kategorii „trudne”.
MK: Panu się podoba?
DZ: Wiemy doskonale, że jest różnie odbierana. Skłamałbym, gdybym powiedział, że mi się nie podoba. Podoba mi się, choć uważam, że trochę ostro jedziecie i to tylko jedną stroną.
MK: No bo jakoś od 4 miesięcy nie możemy się doprosić o wywiad od prezydenta Gromka.
DZ: A to już jest sprawa pana prezydenta.
MK: Życzymy powodzenia w branży wydawniczej.


Dominik Księski, prezes Rady Wydawców - Stowarzyszenie Gazet Lokalnych, o prasie wydawanej przez polityków samorządowych

Władza samorządowa wie bardzo dobrze, że jawność decyzji, których trzeba bronić, powoduje konieczność zatrudniania zgodnie z kompetencjami, a nie z koneksjami rodzinnymi czy partyjnymi, i dlatego warto zbudować mur, a krytykę traktować jak podniesienie ręki na tabu. Władza wie, że jawność decyzji, danych, uzasadnień to możliwość błyskawicznego obnażenia błędów i dlatego lepiej wszystko trzymać pod suknem i nic nie ujawniać. Wie też, że sytuacja oblężonej twierdzy jest prostsza psychicznie i intelektualnie niż rozdawanie materiałów, które mogą posłużyć do krytyki. Tę krytykę trzeba by następnie przyjąć czy odrzucić - po co taki ambaras? Czego władza oczekuje od dziennikarzy? Aby pisali o tym, co władza uznaje za ważne, aby nie pisali o tym, o czym - zdaniem władzy - nie należy pisać, aby nie było niesłusznej krytyki. Z natury rzeczy gazeta samorządowa nie może pełnić funkcji kontrolnej. Podległy burmistrzowi naczelny, który go krytykuje? Gdzie realizacja wspólnych z pracodawcą celów? Wiceburmistrz, będący naczelnym, który krytykuje decyzje radnych? Ludzi, których wolę ma realizować? Cel wydawania prasy samorządowej zazwyczaj jest jeden - stworzyć przeciwwagę gazecie prywatnej, która śmie krytykować decyzje podejmowane przez radę, śmie publikować wynagrodzenie burmistrza i diety radnych, stawia kłopotliwe pytania i publikuje informację, że każda firma, wygrywająca w gminie przetarg na prace, w których zakresie jest jakaś robota koparką, zatrudnia zawsze zięcia burmistrza, a przecież to już jest sprawa tych firm, kogo biorą za podwykonawcę. Czego się w tej gazecie czepiają?

 

reklama

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Kod antyspamowy
Odśwież

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama