menu

Progresja wsteczna - felieton alternatywny

kołobrzeg, miastokolobrzeg.pl, felieton alternatywnyKapler! Bierz i się nie oglądaj! Mamy aferę. I skandal. Bo jakiś prezes ma zapisane w kontrakcie pół melona. Głupi jest, mógł sobie zapisać więcej.


Popieram prezesa, byłego już, Kaplera. Jak zostawał prezesem tego tam czegoś to wszyscy sikali z radości i wazelina leciała, że aż miło było. Było, ale się skończyło. Bo Kapler ma kontrakt. Jak to ci głupi menadżerowie. Menadżerowie są chyba z Mandżurii, to tacy jacyś z pustyni albo z puszczy. Rządzącym wydaje się, że można ich rżnąć jak dziurę w płocie. Bo się babcia Kowalska przejęła premią, ksiądz proboszcz zbulwersował i udzielił rozgrzeszenia (co nie znaczy, że wziąć pieniądze można), pani minister zaczęła w efekcie dumać, co z tą premią, a premier czuje się zniesmaczony. Jak to premier, któremu poparcie leci na krzywy ryj. Bo on, jak go kopną w tyłek, tyle nie dostanie. No cóż, ktoś jest menadżerem, ktoś jest premierem.


Cała Polska, nie licząc zwolenników ojca Rydzyka, bo ci walczą o miejsce na multipleksie i przez to nie śpią (bój to ich ostatni?), spać nie może przez te pół miliona. No bo jak to tak? Kryzys, rok raka czy kiszki ziemniaczanej, premier zębami nie zadzwonił na swoje 100 dni, środy popielcowej nie było, a tu jakiś magik startuje do okrągłej sumki i nic go nie może zatrzymać, ani ABW, CBŚ, UKS ani inna ... Platforma. W ruch poszli więc czytelnicy tabloidów i widzowie TVN. Gdzie byli, jak podpisywano z Kaplerem umowę? Nie czytali BIP-ów, nie zapytali? Gdzie ci węszący pod każdym klozetem warsiawskim dziennikarze? Gdzie oni byli wtedy? Teraz są, bo trwa narodowa zabawa, żeby Kapler swojego szmalu nie dostał. To taki nasz narodowy sport. Co tam stadion, co tam euro. Teraz Kapler. Każdy przy tym grillu chce się ogrzać.

A pół miliona należy się Kaplerowi jak psu kość, jak księdzu taca i Palikotowi joint w sejmie. Podpisał umowę? Podpisał. Prawnik sprawdził? Sprawdził. Rządzi Platforma. Niemożliwe, żeby rządziła źle. To co, Kapler ma teraz robić za medialnego frajera? Święto lasu, dyni czy dzień świstaka? Nie. Nie wiem jak wy, ale ja płacę podatki. Jakie to ma znaczenie, czy to idzie na dziury w drodze, walkę z ociepleniem czy dla Kaplera. No, chyba, że Kapler tej umowy nie czytał… Ale nie, przecież nie on był ministrem sportu.

Doktor Cezary

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.