Scattered Clouds

12°C

Kołobrzeg

1 czerwca 2023    |    Imieniny: Hortencja, Jakub, Konrad
1 czerwca 2023    
    Imieniny: Hortencja, Jakub, Konrad

Redakcja: tel. 500-166-222 poczta@miastokolobrzeg.pl

Portal Miasto Kołobrzeg FBPortal Miasto Kołobrzeg na YT

Regionalny Portal Informacyjny Miasta Kołobrzeg i okolic

reklama

dziemba kołobrzeg


Z przykrością przeczytałem dziś oświadczenie posła Prawa i Sprawiedliwości Czesława Hoca o podanie mnie do sądu za artykuł „Fabryka trolli internetowych w Kołobrzegu?” (przeczytaj). Z przykrością, ale także ze zdziwieniem, bo podczas dwóch rozmów odbytych z posłem, ten teksty pisane, wszystko na to wskazuje, przez ludzi związanych z PiS, bagatelizował i ośmieszał. Mi do śmiechu nie było, gdy co chwila ktoś do mnie pisał i pokazywał kolejne wpisy. Przykro było Piotrowi Rybczyńskiemu, gdy był tym drugim łysym dziennikarzem, gejem. Nie mamy nic przeciwko gejom i lesbijkom. Ale każdy z nas ma rodzinę, Piotr ma syna. Nie żyjemy w pustej przestrzeni. Dlaczego my możemy być pomawiani? Dlaczego stawia się nas w fałszywym świetle? Dlaczego robi się to obleśnym językiem, homofobicznym wręcz? Poseł Hoc jeszcze wczoraj się z tych tekstów śmiał. Nie widział w nich kompletnie nic złego. Gdy mówiłem mu, że ludzie, którzy to czytają, wprost twierdzą, że owym redaktorem jestem ja, a tym posłem on, że skoro jest to czytelne, to powinien zareagować. Poseł odmówił. Poinformowałem go o tej publikacji, a on stwierdził, że nikt tego nie będzie czytać.

Dziś ukazał się artykuł. Dowodzi on tego, jak poważny problem ma PiS ze swoją tożsamością, że to wręcz partia dwulicowa. Posty z obleśnymi treściami podawali sobie działacze PiS. Dziś już niczego nie ma, wszystko poczyszczono. Ale w internecie nic nie ginie. W świecie realnym pozostaje niesmak.

Oświadczam, że nie było moim celem obrażanie posła Czesława Hoca. Wszyscy wiedzą, że ma on żonę i synów. Znam ich. Twierdzenie, że parlamentarzysta jest gejem, jest absurdalne. Jeśli poseł czuje się tym urażony, to go przepraszam, albowiem nigdy nie było to moim celem, aby go pomawiać.


Jednakże. Kto przeprosi dziennikarzy za to, co robią działacze i sympatycy PiS. Kto przeprosi posła Marka Hoka, który przez niektórych działaczy jest wskazywany jako ten poseł gej – absolutna bzdura, ale jednak. Tym chamem, który śpiewa w kościele, jestem ja. Osoba, która przeczytała ten tekst, dokonała skojarzenia od razu i wysłała mi link. Skoro rozpoznają mnie tam inne osoby, to chyba nie dlatego, żeby zrobić mi przykrość, tylko dlatego, żeby coś z tym zrobić. Ten cham, co śpiewa w kościele, obnosi się z posłem, do którego mówi panie pośle. To prawda, tylko do posła Czesława Hoca zwracam się w ten sposób i tak też skojarzyły to inne osoby, nie tylko ja. Coś więc w tym jest. Osoba która to pisała, Marek Wertyński, to internetowy troll. Niektórzy dziennikarze i politycy twierdzą, że jest to Jarosław Banaś. My nie mamy co do tego stuprocentowej pewności, a Jarosław Banaś zaprzeczył. Sprawę, jak zapowiedziałem, oddamy do sądu. Co ciekawe, wiedział o tym tylko Jarosław Banaś, jeśli nie liczyć posła Czesława Hoca i dwóch innych osób. Dziś w nocy profil „Marek Wertyński” został skasowany. Co więcej, wobec mnie i redaktora Rybczyńskiego, na co mamy dowody, ta cała „gejowska” nagonka jest zorganizowana w związku z naszą krytyką wydawania pieniędzy na Kołobrzeską Orkiestrę Kameralną. I to nie koniec. W podzielonym i zantagonizowanym kołobrzeskim PiS, w którym pan poseł ma sporo przeciwników, którzy go zwalczają, takie właśnie określanie mojego jakiegoś wpływu na posła Hoca, wręcz jak to usłyszałem uwodzenie go, że aż jest zaślepiony, jest dość powszechnym zarzutem. I tak trwa wewnętrzna pisowska wojenka, w którą wciągani są inni. OK, to polityka. Ale żeby uprawiać ją aż tak, na takich standardach, przez farmę trolli? Aby pokazać naganność tego zjawiska, nie było innej możliwości, jak wskazanie tego, co do tej pory napisano. We wtorek będzie druga część tego, co udało nam się ustalić. Dlatego też mój komentarz, a jest to komentarz jednoznacznie opatrzony, moje zdanie, jest taki jaki jest. Mi też jest przykro, że jestem opisywany w ten sposób. Co na to poseł Czesław Hoc? Nie widziałem dziś, żeby było mu z tego powodu przykro.

Oczywiście, pan poseł ma prawo dochodzić swoich praw w sądzie. Chciałbym jednak przypomnieć, a lubię słuchać mądrzejszych, że niedawno Czesław Hoc zaprosił mnie na spotkanie, prosząc mnie, aby wycofał z sądu pozew przeciwko Henrykowi Bieńkowskiemu. Tłumaczył, że jesteśmy ludźmi, popełniamy błędy, że to emocje, a my jesteśmy chrześcijanami. Zgodziłem się. Podaliśmy sobie ręce i wycofałem roszczenie. Poseł Hoc był moim dłużnikiem, choć nie było sprawy, efekt został osiągnięty. O pozwie dowiedziałem się z oświadczenia posła. Gdy do niego zadzwoniłem, usłyszałem, że nie chce mnie znać i do widzenia.

Na koniec zacytuję tylko słowa piosenki Kazika Staszewskiego:

Widzę to co widzę i w ogóle się nie wstydzę
Niech się wstydzi ten co robi, nie ten co widzi.


Robert Dziemba
redaktor naczelny

reklama

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt poczta@miastokolobrzeg.pl. Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Zgody wymagane prawem - potwierdź aby wysłać komentarz



Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.

reklama