menu

Śpiący Czarodzieje z Wydm

kołobrzeg, miastokolobrzeg.pl, kotwica, kołobrzeg, śląsk, wrocław, hala, mileniumPo ostatnim wygranym meczu, zawodnicy Kotwicy poczuli się bardzo pewnie. Było to widać podczas spotkania ze Śląskiem Wrocław. Tyle, że przegraliśmy.


Mecz z poznaniakami dodał Kotwicy skrzydeł. Wspaniałe zwycięstwo przed własną publicznością miało być dowodem na to, że mamy zgraną drużynę. Okazuje się jednak, że gdy przychodzi zmierzyć się z nieco silniejszym przeciwnikiem, jesteśmy mało skuteczni, zawodzi celność, a pod koszem po prostu się gubimy. Tak było w sobotę.

Mecz rozpoczął się niecelnym rzutem Darrella Harrisa. Śląsk nie zmarnował swojej odpowiedzi. Była ona na tyle skuteczna, że po 2 minutach przegrywaliśmy już 6 punktami. Odpór celności wrocławian dał dopiero Marko Djurić trafiając za 2 punkty. Po faulu, Djurić zdobył kolejny punkt, a za chwilę remisowaliśmy po kolejnym celnym rzucie tego zawodnika za 3 punkty. Od tego momentu rozpoczyna się wyrównana gra obu zespołów. Ostatecznie, między innymi po dwóch celnych rzutach za 3 punkty Brendweina, prowadziliśmy 23:21.

Druga kwarta to pokaz braku celności i koncert faulowania. Kotwica przez dłuższą jej część, nie licząc 2 punktów Łukasza Diduszki, który w tym spotkaniu w drużynie przeciwnej mógł spotkać swojego brata - Bartosza, kolejne punkty zanotowała dopiero po 3 minutach gry. Kotwica obudziła się nieco pod koniec. Najpierw za 3 punkty trafił Łukasz Wichniarz, który za chwilę zdobył jeszcze 2 punkty. Potem Oded Brendwein zdobył kolejne 3 punkty dla Kotwicy. Dzięki temu, do szatni schodziliśmy ze stratą tylko 1 punktu.

Po przerwie mieliśmy powtórkę z drugiej kwarty, a więc niecelność i faule. Po 4 minutach gry za 3 punkty trafił Brendwein. Odpowiedź była natychmiastowa, 3 punkty dla Śląska zdobył Calhoun. Potem już z trybun dało się słyszeć krzyki na zawodników Kotwicy Kołobrzeg, którzy gubili piłki i nie potrafili rozegrać akcji w regulaminowym czasie. Jessie Sapp, choć w całym meczu zdobył 17 punktów, spotkał się z gorącą krytyką, marnując akcję za akcją. Choć tę kwartę wygraliśmy 1 punktem, to straciliśmy kilka udanych szans na lepszy wynik. Czwarta kwarta to dobra gra w defensywie obu drużyn. Trener Śląska Wrocław - Miodrag Rajković, składał ręce w tubę i ryczał na swoich zawodników, aby nie tracili piłek i blokowali kołobrzeżan. Z kolei Tomasz Mrożek irytował się brakiem skuteczności swoich zawodników. Niestety, nawet krzyki kibiców "obudźcie się!" nic nie dały. Po 3 minutach gry za 3 punkty trafił Łukasz Wichniarz. Graliśmy nieco skuteczniej i zbliżaliśmy się do wyrównania wyniku. Niestety, nie licząc 2 punktów Sappa, pozostałe były zdobywane na faulach Śląska. Przy remisie 65:65, piłkę mieli gospodarze, ale Oded Brendwein nie zdołał sensownie rozegrać akcji i czekała nas dogrywka.

W doliczonych 5 minutach meczu, Kotwica spała dalej. Graliśmy nieskutecznie, nasze akcje kończyły się fiaskiem. Do kosza nie mógł trafić ani Sapp, ani Harris, ani Brendwein. Markowanie faulu przez tego ostatniego pod koszem było zresztą dość żenujące. Nawet Wichniarz spudłował rzucając za 3 punkty, a przy rzutach osobistych nie zdobył ani jednego punktu. Na pomniejszenie porażki, za 3 punkty trafił Harris. Tyle, że to było za mało, przy skutecznej grze Śląska Wrocław, który mecz w Hali Milenium wygrał 5 punktami.

KOTWICA KOŁOBRZEG - ŚLĄSK WROCŁAW 68:73
23:21, 14:17, 12:11, 16:16, d. 3:8

kołobrzeg, miastokolobrzeg.pl, kotwica, kołobrzeg, śląsk, wrocław, hala, milenium

kołobrzeg, miastokolobrzeg.pl, kotwica, kołobrzeg, śląsk, wrocław, hala, milenium

kołobrzeg, miastokolobrzeg.pl, kotwica, kołobrzeg, śląsk, wrocław, hala, milenium

kołobrzeg, miastokolobrzeg.pl, kotwica, kołobrzeg, śląsk, wrocław, hala, milenium

kołobrzeg, miastokolobrzeg.pl, kotwica, kołobrzeg, śląsk, wrocław, hala, milenium

kołobrzeg, miastokolobrzeg.pl, kotwica, kołobrzeg, śląsk, wrocław, hala, milenium

kołobrzeg, miastokolobrzeg.pl, kotwica, kołobrzeg, śląsk, wrocław, hala, milenium

kołobrzeg, miastokolobrzeg.pl, kotwica, kołobrzeg, śląsk, wrocław, hala, milenium

Dodaj komentarz

UWAGA!
Komentarze są prywatnymi opiniami Czytelników, za które redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Publikowanie jest jednoznaczne z akceptacją regulaminu. Jeśli jakikolwiek komentarz narusza obowiązujące prawo lub zasady współżycia społecznego, prosimy o kontakt (napisz do nas). Komentarze niezwiązane z artykułem, naruszające regulamin lub zawierające uwagi do redakcji, będą usuwane.

Komentarze zostaną opublikowane po akceptacji przez moderatora.

Administratorem danych osobowych jest  Wydawnictwo AMBERPRESS z siedzibą w Kołobrzegu przy ul. Zaplecznej 9B/6 78-100 Kołobrzeg, o numerze NIP: 671-161-39-93. z którym możesz skontaktować się osobiście pod numerem telefonu 500-166-222 lub za pośrednictwem poczty elektronicznej wysyłając wiadomość mailową na adres poczta@miastokolobrzeg.pl Jednocześnie informujemy że zgodnie z rozporządzeniem o ochronie danych osobowych przysługuje ci prawo dostępu do swoich danych, możliwości ich poprawiania, żądania zaprzestania ich przetwarzania w zakresie wynikającym z obowiązującego prawa.